W województwie warmińsko – mazurskim na uchodźców z Ukrainy czeka ponad tysiąc miejsc. Z tej puli na razie zajętych jest niespełna połowa. Jak informuje starosta Jarosław Matłach, przybysze zza wschodniej granicy wolą się osiedlać w dużych miastach.
WOLĄ DUŻE MIASTA
Sytuacja związana z wojną na Ukrainie była tematem wtorkowej sesji Rady Powiatu. Jak informował starosta Jarosław Matłach, obecnie w województwie warmińsko – mazurskim na naszych wschodnich sąsiadów czeka ponad tysiąc miejsc. Z tego do tej pory zajętych jest ok. 300 – 400. Wielu uchodźców znalazło natomiast schronienie u osób prywatnych, które zadeklarowały przyjęcie ich pod swój dach. Starosta przyznaje, że uciekający przed wojną Ukraińcy najczęściej wybierają duże miasta – Warszawę, Wrocław czy Poznań. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Niewykluczone jednak, że to się zmieni, bo na razie do Polski dotarła dopiero pierwsza fala uchodźców. - Teraz przyszli ci, którzy mają u nas rodziny i znajomych – mówił Matłach, spodziewając się, że w przypadku nadchodzącej drugiej fali będą to osoby bez takiego wsparcia.
CZEKAJĄ NA SPECUSTAWĘ
Kwestie związane z pobytem uchodźców ma uregulować specustawa, którą sejm przyjmie prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. Przede wszystkim przewiduje ona ewidencję przybyszów zza wschodniej granicy. Każdy, kto przyjmie ich pod swój dach, będzie miał obowiązek zgłoszenia tego we właściwym urzędzie miasta lub gminy. Wówczas uchodźcom nadany zostanie numer PESEL, dzięki czemu zyskają możliwość korzystania ze świadczeń zdrowotnych, socjalnych oraz programu 500 Plus. Otrzymają także łatwiejszy dostęp do pracy oraz nauki w szkołach czy uczelniach. Ponadto ci, którzy przyjęli Ukraińców do swoich domów, po ich zarejestrowaniu, będą otrzymywać po 40 zł dziennie na osobę przez dwa miesiące na ich utrzymanie. - To ma wystarczyć na wyżywienie oraz koszty bieżące – informował starosta. Specustawa przewiduje też utworzenie specjalnych funduszy uchodźczych dla samorządów, podobnych do tych, które uruchomiono po wybuchu pandemii koronawirusa.
MIEJSCA W DAWNYM INTERNACIE
Na razie nie ma dokładnych danych jeśli chodzi o liczbę uchodźców przebywających w powiecie szczycieńskim. Największe ich skupiska są jak dotąd w gminach Jedwabno i Świętajno. W tej pierwszej licząca ponad 40 osób grupa przebywa w jednym z pensjonatów w Brajnikach. Tylu samo przybyszów z Ukrainy znalazło schronienie w zborze baptystów w Świętajnie. - Prosimy, aby jeszcze przed wejściem w życie specustawy zgłaszać w urzędach te osoby – apelował Matłach.
Starostwo przygotowuje uchodźcom lokum w dawnym internacie przy ul. Chrobrego. Oprócz niego w ewidencji wojewody znalazły się także hotel „Irena” w Korpelach, ośrodek wypoczynkowy w Sąpłatach oraz ośrodek „Nemo” w Kulce i pawilon sportowy przy ul. Ostrołęckiej w Szczytnie.
Osoby, które już przyjęły u siebie uchodźców, mogą się zgłaszać do właściwych urzędów miast i gmin po dary pochodzące ze zbiórek, aby zapewnić swoim gościom np. środki czystości.
(ew){/akeebasubs}
