Od lat z okazji Tłustego Czwartku zajadamy się słodkościami. Podobnie będzie w tym roku. Sprawdziliśmy, czy szczycieńskie piekarnie i cukiernie są już przygotowane na ten dzień.

Tłusty Czwartek to dzień pączków, faworków i innych słodkości. Dzisiejszej nocy nad szczycieńskimi piekarniami będzie unosił się zapach smażonych pączków. W „Rogaliku”, panowie Piotr Sejda i Wojciech Rogalski zamierzają ich przygotować na jutrzejszy dzień około 20 tysięcy. Nadzienia, które znajdują się w „rogalikowych” przysmakach, to m.in. budyń, czekolada, marmolada różana czy wieloowocowa, toffi lub rozdrobnione jabłko. Jaki przepis na udanego pączka ma kierownik piekarni Bernard Niechwiadowicz? – Ciasto powinno być „żywe” - odpowiada, nie chcąc jednak zdradzić szczegółowej receptury.
Zakład cukierniczy Dariusza Bryczkowskiego wyprodukuje aż dwudziestokrotnie więcej pączków niż na co dzień.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Piekarnia Jola przygotuje 4,5 tysiąca pączków różanych lub wieloowocowych. – Posypujemy je cukrem pudrem, bądź polewamy lukrem – opowiada kierownik piekarni, Artur Świerczewski.
W domach mieszkańców Szczytna również praca wre. Pani Lucyna Roziecka wraz z dziećmi: 10-letnim Patrykiem, 7-letnim Damianem, 4-letnią Zuzią i 9-miesięcznym Alanem, z okazji Tłustego Czwartku przygotowują dwa wielkie półmiski słodkich oponek. Z kolei Ola Żywiec wraz z mamą usmażą przepyszne faworki, a potem posypią je cukrem pudrem. U Pani Natalii Kask i jej córek Zosi i Julki, na stole zawitają rogaliki z marmoladą.
Jutrzejszego dnia każdy z nas powinien skosztować choć jednego pączka. Stare porzekadło bowiem mówi, że kto w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego, ten będzie skazany przez resztę roku na niepowodzenia.
Karolina Justyna Kukowska{/akeebasubs}



