Przedsiębiorstwa „Strabag” z Pruszkowa i „Ostrada” z Ostrołęki złożyły najkorzystniejsze oferty na przebudowy dróg w Wilamowie i Kwiatuszkach Wielkich.

Powtórzyli przetargi, ale ceny nie spadły
Gehenna kierowców z przejazdem przez „kocie łby” w Kwiatuszkach Wielkich wkrótce się skończy

Gmina Rozogi ogłosiła dwa przetargi na przebudowy dróg. Do pierwszego z nich zostały włączone dwa zadania dotyczące 400 - metrowego odcinka w Wilamowie przebiegającego wzdłuż znajdującego się w centrum wsi stawu i 600-metrowego odcinka w Kwiatuszkach Wielkich pokrytego brukiem. Przejazd po takiej nawierzchni mocno dawał się mieszkańcom we znaki. - Odkąd jestem wójtem, wciąż otrzymuję w tej sprawie postulaty od kierowców – mówi wójt Zbigniew Kudrzycki. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- Aby przyspieszyć procedury, gmina przejęła ten odcinek od powiatu, który miał zrobić dokumentację, ale ostatecznie z tego się nie wywiązał – dodaje. Dlatego ogłoszony przetarg jest dwuczęściowy, realizowany na zasadzie „zaprojektuj i wybuduj”. Oba zadania, w Kwiatuszkach i Wilamowie, otrzymały dofinansowanie z PROW w wysokości 63% wartości kosztorysowej. W rzeczywistości udział procentowy środków unijnych będzie mniejszy. Według założeń, inwestycja w Kwiatuszkach Wielkich miała pochłonąć 1,4 mln zł, a w Wilamowie – 800 tys. zł. Tymczasem pojedyncze oferty, które wpłynęły do przetargu okazały się znacznie wyższe, na pierwsze zadanie - o 1 mln zł, na drugie – o 100 tys. zł. W powtórzonym postępowaniu najniższa oferta, w pierwszym przypadku, zmalała do 2,2 mln zł, w drugim wzrosła do 1,1 mln zł.

Podobna sytuacja towarzyszyła kolejnemu przetargowi na przebudowę innej, krótszej drogi w Wilamowie, też położonej blisko stawu, długości 200 metrów. Na to zadanie, które ma być realizowane wyłącznie ze środków własnych, gmina zarezerwowała 330 tys. zł. Najtańsza spośród trzech ofert zgłoszonych do przetargu była jednak o blisko 100 tys. zł wyższa. Do powtórzonego postępowania zgłosiło się już pięć firm, ale i tu najniższa cena było o 40 tys. wyższa niż za pierwszym razem. Co w tej sytuacji zamierza zrobić wójt? Wszystko wskazuje na to, że nie będzie już unieważniał przetargów. - Różnice między wykonawcami są niewielkie – tłumaczy. - Wychodzi na to, że kalkulacje mają dobrze zrobione, a na spadek cen, mimo niższej inflacji, raczej się nie zapowiada, co widzimy najlepiej na stacjach benzynowych. Zgodnie z procedurą gmina wystąpi do firm, które złożyły najkorzystniejsze oferty: „Strabagu” z Pruszkowa i „Ostrady” z Ostrołęki o przedłożenie wymaganych dokumentów. Przedsiębiorstwo z Ostrołęki dobrze jest znane z realizowanych na terenie Rozóg inwestycji, często wykonywanych ze znacznym poślizgiem. Czy nie ma obaw, że sytuacja się powtórzy? - „Ostrada” musi udowodnić, że jest kadrowo, technologicznie i organizacyjnie, a także materiałowo w stanie wykonać tę inwestycję – zapowiada wójt Kudrzycki.

(o){/akeebasubs}