W miniony weekend na starej części cmentarza komunalnego przy ul. Śląskiej ogień poważnie uszkodził jeden z grobów. Córka pochowanych tam osób nie ma wątpliwości, że był to chuligański wybryk. Podobnego zdania są także sprzedawcy handlujący pod cmentarzem kwiatami i zniczami.

W sobotni ranek kwiaciarka handlująca przy wejściu na starą część cmentarza zauważyła, że jeden z grobów znajdujących się w pobliżu bramy, jest nadpalony. Ogień zniszczył m.in. drewniany krzyż, mosiężną tabliczkę oraz uszkodził płytę nagrobkową. O zdarzeniu powiadomiona została policja. - Prowadzimy czynności, które mają wyjaśnić, czy doszło do celowego podpalenia, czy też przyczyna pożaru była inna – mówi podkom. Piotr Korczakowski, p.o. rzecznika prasowego KPP w Szczytnie.
W zniszczonym przez ogień grobie pochowani są rodzice Sylwii Warczak – Chojnackiej, w tym zmarła w styczniu tego roku mama. Pani Sylwia przyznaje, że kiedy dowiedziała się o pożarze, była w szoku. Nie ma wątpliwości, że ktoś celowo podpalił grób.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pani Sylwia przyznaje, że straty spowodowane przez ogień są znaczące, a grób nie był niestety ubezpieczony.
Zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Miejskiej Krystyna Lis zapewnia, że akty wandalizmu czy kradzieże nie zdarzają się na cmentarzu nagminnie. - Wszystkie tego typu zdarzenia zgłaszamy policji – mówi. Czy miasto nie powinno rozważyć zainstalowania na cmentarzu monitoringu? - Żeby objąć obserwacją cały jego teren, trzeba by zamontować bardzo dużo kamer – powątpiewa w sens takiego rozwiązania Krystyna Lis. Jak tłumaczy, miasto nie ubezpiecza grobów, bo są one własnością prywatną. - O to powinni się troszczyć ich właściciele, którzy wykupili na cmentarzu miejsce – mówi.
(ew){/akeebasubs}
