Po ponad 30 latach posługi kapłańskiej ksiądz proboszcz Adam Czarciński opuszcza Grom. W uroczystości pożegnalnej uczestniczyły władze samorządowe, koledzy kapłani, parafianie oraz licznie przybyli mieszkańcy miasta i gminy Pasym.
W środę 3 maja w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Polski w Gromie odprawiona została msza św., podczas której pożegnano odchodzącego na emeryturę ks. prałata Adama Czarcińskiego. W uroczystości uczestniczyły władze samorządowe, kapłani oraz licznie przybyli wierni, w tym nauczyciele i uczniowie miejscowej szkoły oraz strażacy z okolicznych jednostek OSP. Członkiem jednej z nich był ks. Adam.
Na koniec mszy świętej do żegnającego się z parafią księdza proboszcza ustawiła się długa kolejka osób, aby podziękować mu za 34 lata posługi kapłańskiej. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wzruszony kapłan dziękował, jak to zawsze miał w zwyczaju, „wszystkim za wszystko”, za wspólnie spędzone lata na modlitwie i pracy, a miejscowej szkole podarował swój księgozbiór.
Ksiądz Adam Czarciński zamieszkał już w Konwikcie Kapłanów Warmińskich w Olsztynie, przeznaczonym dla księży emerytów. Tam otrzymał do dyspozycji mieszkanie z aneksem kuchennym i łazienką. Bardzo istotna w tym przypadku jest obecność sióstr zakonnych – pielęgniarek, które będą czuwać nad jego zdrowiem.
Obowiązki tymczasowego zarządzania parafią w Gromie do końca czerwca br. powierzono ks. Krzysztofowi Pliszce, dotychczasowemu wikaremu z Dźwierzut. Nowy proboszcz przejmie parafię z dniem 1 lipca. Kto nim zostanie zadecyduje Metropolita Warmiński.
CZY MUSIAŁ ODEJŚĆ?
Odejściu księdza Adama towarzyszyły duże emocje. Lokalne środowisko zbulwersowała wypowiedź jego znajomej Jadwigi Łęczek. Na łamach jednej z gazet żaliła się, że wyprowadzka księdza z Gromu przypominała bardziej eksmisję.
- To zwykły paszkwil. Mamy teraz po nim wielki niesmak we wsi i gminie – podsumowuje dyrektor szkoły w Gromie Andrzej Modzelewski, który na co dzień towarzyszył schorowanemu księdzu. - Wszystko było z nim uzgodnione i za jego akceptacją - dodaje.
Przyznaje jednak, że ksiądz Adam celebrował swoje odejście. Niezbyt się do tego kwapił. - Przedłużał ten moment, co pewnie udzieliłoby się każdemu po 34 latach przebywania w jednym miejscu – mówi dyrektor. Zapewnia, że pierwszy sprzeciwiłby się odejściu księdza, gdyby nie stan jego zdrowia i opinia lekarzy. - Półtora miesiąca temu zastałem go leżącego bezwładnie w mieszkaniu. Szybka pomoc uratowała mu życie - wspomina.
Batalia o zdrowie proboszcza trwała już od dłuższego czasu. Kilka tygodni spędził w szpitalu w Szczytnie i olsztyńskiej Poliklinice. Lekarze zalecali mu ograniczenie chodzenia, trzymanie diety i systematyczne badania. - Odwiedzałem księdza codziennie, wiedziałem, że tego nie przestrzega. Dlatego odejście jego do konwiktu w Olsztynie, gdzie znajdzie się pod opieką zakonnic-pielęgniarek było najlepszym rozwiązaniem – podkreśla dyrektor Modzelewski.
(o)
KIERUNEK - GROM
Zdecydowaną większość 34 lat posługi kapłańskiej ksiądz Adam Czarciński spędził w Gromie. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1983 r. Na skierowaniu do pracy widniała Parafia Najświętszego Serca Jezusa w Pasymiu, chociaż wcześniej wszystko wskazywało na to, że trafi do Dźwierzut. Trzy lata później otrzymał zadanie dokończenia budowy świątyni oraz plebanii w Gromie i utworzenia tam nowej parafii.
- Czasy nie były łatwe - wspominał w rozmowie z „Kurkiem” ks. Adam. - Bardzo trudno było o materiały budowlane, a do tego jeszcze panowała wówczas niechętna Kościołowi polityka państwa.
Na szczęście, przy użyciu niejednego fortelu i pomocy narażających się na konsekwencje karne znajomych urzędników, udało się księdzu najpierw zdobyć stałe zameldowanie w Gromie, a później dokończyć rozpoczętą kilka lat wcześniej budowę kościoła i wybudować plebanię. Parafia Matki Boskiej Królowej Polski rozpoczęła działalność 3 maja 1987 r. Na stanowisko proboszcza wprowadził go ks. dziekan Józef Drążek. W 2002 r. ks. Adam otrzymał nominację papieską na prałata. W dużej mierze dzięki jego staraniom od 1993 r. mieszkańcy Gromu mają swój cmentarz. Oprócz kierowania parafią przez kilkanaście lat odprawiał poranne msze u sióstr w Klasztorze Zakonu Mniszek Klarysek Kapucynek w Szczytnie.{/akeebasubs}










\





