W święto Piotra i Pawła wierni pożegnali proboszcza parafii w Lesinach Wielkich ks. Janusza Piaskowskiego. Z sentymentem wspominać będą go zapewne dzieci i młodzież, wśród których z powodzeniem zaszczepiał sportowe pasje, grając z nimi w piłkę nożną i tenisa.

PARAFIANIE MOGLI NA NIEGO LICZYĆ
Ks. Janusz Piaskowski z Parafią Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Lesinach Wielkich związany był 18 lat. Podczas uroczystego pożegnania w poniedziałek 29 czerwca usłyszał wiele ciepłych słów od księży z sąsiednich parafii, jak i od wiernych. Odchodzącego proboszcza chwalono m.in. za dbałość o kościół i jego otoczenie oraz za to, że parafianie zawsze mogli na niego liczyć, nawet w trudnych życiowych momentach.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Ksiądz Piaskowski dziękował gorąco wszystkim parafianom oraz osobom z nim współpracującym za wieloletnie wspólne działania.
Po uroczystej mszy świętej odbył się poczęstunek w wiejskiej świetlicy.
DOBRA WSPÓŁPRACA
Ks. Janusz Piaskowski urodził się 19 sierpnia 1963 roku w Piszu. Ukończył Technikum Budowlane w Warszawie, następnie w latach 1983-1989 kształcił się w seminarium. Święcenia przyjął 10 czerwca 1989 roku. Przez dwa lata pracował jako wikariusz w Pasłęku. 1 lipca 1991 r. został wikarym w Wielbarku. W Lesinach Wielkich pełnił posługę proboszcza od 15 listopada 1997 roku. Oprócz tego obsługiwał równolegle kościół w Księżym Lasku, gdzie odprawiał msze święte w niedziele i dni powszednie.
Były już proboszcz podkreśla bardzo dobrą współpracę z parafianami. Dzięki nim udało się gruntownie wyremontować będącą w opłakanym stanie plebanię. Odnowiono oba kościoły, wymieniając dachy, odmalowując wnętrza, na nowo zagospodarowano obejścia wokół nich. Zadbano także o cmentarze.
SPORTOWA PASJA
Pasją księdza Janusza jest sport, w szczególności piłka nożna i tenis stołowy. Ucząc dzieci w Szkole Podstawowej w Łatanej Wielkiej religii, zaszczepiał w nich zamiłowanie do tych dyscyplin. W czasie długich przerw czy zajęć pozalekcyjnych grał z chłopcami w piłkę nożną lub w tenisa. Dzięki temu uczniowie zajmowali wysokie miejsca, np. na zawodach powiatowych i gminnych w tych właśnie dyscyplinach sportowych. Ksiądz zdradził nam, że stara się dbać o swoją kondycję i codziennie biega truchtem pół godziny.
Przyznaje, że żal mu odchodzić, zwłaszcza po tylu latach, w których przywiązał się do tego miejsca. - Dostałem jednak propozycję od biskupa objęcia probostwa w większej parafii miejskiej. Po namyśle przyjąłem ją jako formę nowego wyzwania – mówi ks. Janusz. Obecnie jest już proboszczem w jednej z parafii w Mrągowie.
