Całe osiedle przy ul. Warmińskiej w Jedwabnie nie korzysta już z kotłowni węglowej. Mieszkańcy musieli więc znaleźć inne źródła ciepła. Większość z nich postawiła na gaz. Czy teraz, w obliczu horrendalnych podwyżek cen tego paliwa, nie pożałują tej decyzji?

Pożegnanie z kotłownią
Budynek przy ul. Warmińskiej 6, jako jeden z nielicznych na osiedlu, jest zasilany w ogrzewanie pompą ciepła

Likwidacja kotłowni węglowej zasilającej w ciepło osiedle przy ul. Warmińskiej w Jedwabnie była zapowiadana przez władze gminy od dawna. Stało się to konieczne po tym, jak rok temu oddano do użytku kotłownię gazową pod budynkiem Urzędu Gminy. - W tym momencie odpadł największy odbiorca ciepła w tej okolicy. Gdyby osiedle zostało przy węglu, koszty dla mieszkańców drastycznie by wzrosły – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak.

W kwietniu ubiegłego roku prezes spółki komunalnej poinformował ich, że od nowego sezonu grzewczego muszą przejść na inne źródła ciepła. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W związku z tym dwa bloki, o czym pisaliśmy na łamach „Kurka”, zdecydowały się na instalację pomp ciepła. Pozostałe w większości wybrały ogrzewanie gazowe z położonej dwa lata temu przez gminę sieci. - W większości budynków mieszkańcy zdążyli się podłączyć do niej do końca października. W przypadku dwóch, ze względu na procedury Polskiej Spółki Gazownictwa, stało się to dopiero na początku grudnia – informuje Ambroziak. Mieszkańcom tych ostatnich bloków gmina dostarczała w tym czasie ciepłą wodę użytkową. Dogrzewać musieli się już jednak we własnym zakresie, głównie wykorzystując w tym celu prąd.

Czy w obliczu horrendalnych podwyżek cen gazu mieszkańcy nie będą żałować, że wybrali to właśnie paliwo? - Węgiel również mocno ostatnio podrożał. Tona jeszcze niedawno kosztowała 700 – 800 zł, dziś trzeba już za nią zapłacić około 1,5 tys. zł – odpowiada wójt. Uspokaja też, że osoby zamieszkujące osiedlowe bloki zapłacą rachunki jako mieszkańcy indywidualni, a nie wspólnoty czy gmina. To sprawi, że w ich przypadku podwyżka sięgnie ok. 54%, a nie, o czym ostatnio niemal codziennie donoszą media, nawet o blisko 1000%. - Sytuacja na rynku cen gazu z czasem się ustabilizuje, bo obecna sytuacja nie może trwać wiecznie – przewiduje włodarz, dodając, że jest to element wojny wypowiedzianej przez Władimira Putina zachodowi.

W Jedwabnie pozostała jeszcze kotłownia węglowa przy ul. Leśnej. Ona zostanie wyłączona z użytku dopiero po wybudowaniu w tym miejscu sieci gazowej. Gmina ma już jej projekt oraz pozwolenie na budowę, ale jeszcze nie wiadomo, kiedy się ona rozpocznie.

(ew){/akeebasubs}