Ewa Budna nie jest już radną powiatową. Zrzekła się mandatu tego samego dnia, kiedy rada miała podjąć uchwałę o jego wygaszeniu.

Pożegnanie z radą

Uchwała o wygaśnięciu mandatu radnej Ewy Budnej oparta była o opinię radcy prawnego starostwa. Wynika z niej, że nie można zasiadać w składzie rady, będąc jednocześnie członkiem zarządu banku, który prowadzi obsługę budżetu powiatu. A tak właśnie jest w przypadku Ewy Budnej, pełniącej od lipca funkcję wiceprezesa Banku Spółdzielczego. Zanim uchwała została podjęta, na poprzedzającej sesję komisji wspólnej (26 września) radna sama zrzekła się mandatu.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Przyznała, że wcześniej rozważała możliwość odwołania się do wojewody, jednak po namyśle odstąpiła od tego. - Nawet jeśli bym się odwołała, to i tak nie brałabym udziału w pracach rady, czekając na rozstrzygnięcie – uzasadniała Ewa Budna. - Zawsze idę prostą drogą, a artykuły w prasie nie są mi potrzebne – dodawała.

Z opinią radcy starostwa polemizował radny Zbigniew Chrapkiewicz. Jak mówił, powstała ona w oparciu o tylko jeden wyrok sądu, podczas gdy w innych podobnych sprawach interpretacja przepisów nie była już tak jednoznaczna. W związku z tym jeszcze przed rezygnacją Budnej wystąpił z wnioskiem o zlecenie sporządzenia opinii prawnikom z Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego. Decyzja radnej zamknęła jednak sprawę. Podczas sesji podziękowania wraz z bukietem kwiatów wręczyli jej starosta Jarosław Matłach oraz przewodnicząca rady Jolanta Cielecka. Ta ostatnia żałowała, że Ewa Budna odchodzi ze składu rady. - Szkoda, bo tracimy dobrego finansistę – mówiła.

Radni podjęli też uchwałę o wygaśnięciu mandatu zmarłego tragicznie na początku września Dariusza Jaskulskiego. Chwilą ciszy uczcili także jego pamięć.

(ew)

{/akeebasubs}