Gmina Rozogi nie udzieli pomocy finansowej miejscowej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Nie zwolni jej też
z opłat za wynajem pomieszczeń i ogrzewanie.
CZYNSZ I OGRZEWANIE
Już po raz drugi, w krótkim odstępie czasu, Halina Chorążewicz, dyrektor Niepublicznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Rozogach wystąpiła do miejscowego samorządu o pomoc finansową. Pół roku temu wnioskowała o dotację, teraz zwraca się o zwolnienie poradni z opłat za wynajem i ogrzewanie. Jako powód podaje rosnące koszty utrzymania placówki. I tak na przykład miesięczna opłata za wynajem wynosi 68 zł, a za ogrzewanie - 240 zł. Dyrektor wnioskuje o zwolnienie jej z tych należności. W skali roku dałoby to oszczędności bliskie 4 tys. zł.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
TRZEBA PŁACIĆ
Poradnia prowadzi działalność od 1 września 2010 r., oferując pełny zakres usług. Jest uprawniona do prowadzenia badań i wydawania opinii psychologicznych i psychologiczno-pedagogicznych w przedszkolach i innych placówkach oświatowych. Prowadzi m.in. terapię indywidualną, rodzinną, służy także pomocą w trudnych sytuacjach życiowych. Jest placówką samofinansującą, utrzymującą się z opłat za usługi. - Wpływy są jednak za małe, żeby można się było rozwijać – mówi dyrektor. Miesięcznie z jej usług korzysta kilkanaście osób. Mogłoby być ich więcej, ale dyrektorzy rozoskich szkół uczniów kierują do placówki w Szczytnie. Powód jest prozaiczny, za usługi tam nie trzeba płacić, tu tak. Tymczasem w poradni w Rozogach zatrudnieni są m.in. pedagog, dwóch psychologów, doradca zawodowy i logopeda. - To są ludzie z „najwyższej półki” – zapewnia dyrektor.
BEZSKUTECZNE DZIAŁANIA
Od 2 lat Halina Chorążewicz bezskutecznie ubiega się o jakiekolwiek dofinansowanie ze starostwa powiatowego i gminy Rozogi.
- Na ostatni wniosek złożony we wrześniu ub.r. do Urzędu Gminy nie otrzymaliśmy nawet odpowiedzi – ubolewa dyrektor. Takie postępowanie bardzo ją niepokoi. Poradnia jest potrzebna gminie, na co wskazują jej problemy edukacyjne, wychowawcze i społeczne. Proszę, pozwólcie państwo, aby przychodnia mogła nadal funkcjonować – zwraca się w piśmie do Rady Gminy dyrektor Chorążewicz.
WÓJT MÓWI NIE
Wójt Józef Zapert nie widzi jednak możliwości finansowego wsparcia poradni.
- Pani dyrektor na własną odpowiedzialność uruchomiła tu działalność gospodarczą, nie otrzymując z naszej strony żadnych obietnic finansowych – mówi. Według niego zwolnienie z miesięcznego czynszu wynoszącego 68 zł nie poprawi kondycji przychodni, a odstąpienie z opłat za ogrzewanie nie wchodzi w grę. – Dlaczego zespół szkół, w którym przychodnia wynajmuje pomieszczenia miałby finansować prywatną firmę? - zastanawia się wójt. Także dotacja, jak zapewnia, jest niemożliwa, bo przepisy nie pozwalają samorządom na wspomaganie finansowe prywatnych firm.Jednak według dyrektor Chorążewicz ustawa o systemie oświaty pozwala samorządom współfinansować niepubliczne placówki oświatowe, a do rejestru takich jej poradnia jest wpisana.
(o)
{/akeebasubs}
