Budowa ścieżki pieszo-rowerowej nad rzeką Sawicą, jedna ze sztandarowych inwestycji gminy Wielbark w najbliższych latach, stanęła pod znakiem zapytania. Chodzi o ponad 100-metrowy odcinek, który miał przebiegać przez teren parafii pw. Świętego Jana Nepomucena w Wielbarku. Okazuje się, że mimo wstępnej akceptacji, proboszcz parafii ostatecznie nie wyraził na to zgody.

Proboszcz cofnął zgodę wójtowi

W ostatnim czasie w Wielbarku sporo środków inwestowanych jest w rozbudowę bazy sportowo-rekreacyjnej. W ubiegłym roku powstała plenerowa siłownia, w tym zaplanowano budowę boiska do koszykówki i tenisa ziemnego. Wkrótce miała też ruszyć budowa 1,5-kilometrowej ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż rzeki Sawicy o szerokości 3 metrów. W tym roku miały być wykonane prace na odcinku od mostku przy ul. Nowowiejskiego do kładki przy kościele. To wymagało wejścia na teren parafii i zajęcia ponad 600 m2 gruntu. Proboszcz ks. Stanisław Sito wyraził wstępnie akceptację. Kiedy jednak prace projektowe znalazły się już na ukończeniu, zmienił zdanie.

Co jest tego powodem? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Proboszcz nie chce komentować swojej decyzji. Także wójt Grzegorz Zapadka niechętnie wypowiada się na ten temat. Zmianę stanowiska księdza przyjmuje z ubolewaniem i dodaje, że do tej pory ich relacje układały się bardzo dobrze.

Na oficjalnej stronie gminy Wielbark zamieszcza jednak krótkie oświadczenie, w którym informuje internautów o zaistniałej sytuacji. - Nie mogliśmy tego ukrywać, bo szczegółowy przebieg ścieżki był przedstawiany mieszkańcom na spotkaniach. Musimy robić swoje, bo czasu mamy już niewiele – tłumaczy „Kurkowi” wójt.

PARAFIA BY ZYSKAŁA

Stanowisko proboszcza dziwi przewodniczącego rady gminy Wielbark Andrzeja Kimbara. - Wcześniej się zgodził, więc pewnie kuria się temu sprzeciwiła – dywaguje przewodniczący.

Czy może chodzić w tym przypadku o pieniądze?

- Ksiądz nie podnosił tego tematu, ale gmina na pewno zgodziłaby się na pełną rekompensatę – odpowiada.

Z kolei Janusz Rumiński, kierownik Referatu Inwestycji, Infrastruktury, Ochrony Środowiska i Rozwoju Gospodarczego w UG Wielbark zwraca uwagę, że teren, który miał być przejęty od parafii na budowę ścieżki w połowie nie jest przez nią wykorzystywany, bo znajduje się poza jej ogrodzeniem. - Chcieliśmy postawić nowy płot i bramkę, co umożliwiłoby wejście na teren kościoła od strony rzeki. A do tego zostałby on w tamtym miejscu oświetlony. To przyczyniłoby się do poprawy bezpieczeństwa – podkreśla kierownik.

PÓJDĄ NA SKRAJ RZEKI

Odmowa parafii spowodowała, że realizacja całej inwestycji stanęła pod znakiem zapytania. Gmina, próbując ratować sytuację, zaproponowała, aby 110-metrowy odcinek ścieżki, który miał przebiegać przez teren parafii, przesunąć na skraj rzeki. Znajdujący się tam pas o szerokości 1,5 metra należy do skarbu państwa.

– Będziemy musieli zrezygnować z odcinka rowerowego, ograniczając się tylko do traktu spacerowego – mówi wójt Zapadka. To wymaga jednak zgody wojewódzkiego zakładu melioracji . Tej jednak do tej pory nie ma.

Andrzej Olszewski

 

OŚWIADCZENIE WÓJTA  
Z przykrością pragnę powiadomić mieszkańców gminy Wielbark, że mimo usilnych starań Gmina Wielbark nie uzyskała zgody Parafii Rzymsko-Katolickiej pw. św. Jana Nepomucena w Wielbarku na przeprowadzenie ścieżki pieszo-rowerowej wraz z oświetleniem wzdłuż rzeki przez teren należący do parafii. W związku  z powyższym zmuszeni jesteśmy zmienić koncepcję zagospodarowania terenu z pominięciem działki  należącej do Parafii, wiąże się to ze zmianami bardzo zaawansowanych już prac projektowych, które były prowadzone po wstępnych ustaleniach z Proboszczem Parafii. (źródło: wielbark.com)
{/akeebasubs}