Projekt „Jezioro marzeń” zgłoszony do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego, wzbudza kontrowersje. Chodzi o dostępność sprzętu, który w jego ramach miałby zostać zakupiony do bazy wodnej Miejskiego Ośrodka Sportu. Część mieszkańców zastanawia się, czy byłoby to odpłatne i sugeruje, że jeśli tak, to zostałby naruszony regulamin budżetu obywatelskiego.
CZY TRZEBA BĘDZIE PŁACIĆ?
Co roku realizacja budżetu obywatelskiego w Szczytnie nie obywa się bez kontrowersji. Nie inaczej jest i teraz. Tym razem najwięcej emocji wzbudza projekt „Jezioro marzeń” autorstwa Malwiny Prusińskiej i Marii Chmielińskiej (piszemy o nim obok). Zakłada on m.in. zakup nowoczesnego sprzętu do bazy wodnej Miejskiego Ośrodka Sportu. Dotychczas obowiązuje tam zasada, że aby wypożyczyć dane urządzenie, trzeba uiścić stosowną opłatę. Część mieszkańców zastanawia się, czy takie same zasady obowiązywałyby także w przypadku sprzętu zakupionego w ramach budżetu obywatelskiego. Na ten temat rozgorzała gorąca dyskusja w mediach społecznościowych. Dyskutanci nie mają wątpliwości, że pobieranie opłat byłoby w tym przypadku naruszeniem pkt. 13. regulaminu budżetu obywatelskiego. Mówi on o ogólnodostępności projektu, przez którą należy rozumieć umożliwienie wszystkim mieszkańcom nieodpłatnego korzystania z efektów jego realizacji.
Sygnały od zaniepokojonych szczytnian docierają też do radnego Rafała Kiersikowskiego, zwolennika reaktywacji budżetu obywatelskiego zawieszonego na początku bieżącej kadencji samorządu. - Ludzie mają wątpliwości, czy ten projekt nie narusza regulaminu. Często pytają mnie, czy za zakupiony sprzęt trzeba będzie płacić – mówi radny.
TO SPRAWA URZĘDU
Co na to autorki pomysłu związanego z doposażeniem bazy wodnej? {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ZA WCZEŚNIE NA DYWAGACJE
Z kolei dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu Arkadiusz Leska uważa, że jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek dywagacje w tej sprawie. - Nie wiemy przecież, czy ten projekt w ogóle przejdzie – zauważa Leska. Zapowiada, że jeśli się tak stanie, wybrane zostanie rozwiązanie umożliwiające mieszkańcom korzystanie za darmo ze sprzętu. Zdradza przy okazji, że projekt mieszkanek Szczytna bardzo mu się podoba. - Niezmiernie się cieszę, że ktoś pomyślał o naszej bazie wodnej – mówi.
Te tłumaczenia nie wszystkich jednak przekonują. Radny Kiersikowski zapowiada, że poruszy temat na jednej z najbliższych komisji Rady Miejskiej.
(ew){/akeebasubs}
