Przygotowania do budowy nowego terminalu na lotnisku w Szymanach napotykają na problemy. Do spółki zarządzającej lotniskiem wpłynął protest od jednej z firm zainteresowanej udziałem w przetargu. - Szybko uwzględnimy uwagi, co nie powinno opóźnić terminu zgłaszania ofert – uspokaja prezes Leszek Krawczyk.

limg("11_FOTO A.JPG", "Budynek terminalu przeznaczony będzie do obsługi ruchu pasażerskiego na liniach krajowych

i międzynarodowych oraz czarterach");

Czasu do uruchomienia lotniska w Szymanach pozostało już bardzo mało. Trzeba się spieszyć z inwestycjami, aby nie uciekły unijne środki. Wiosną tego roku miały ruszyć pierwsze prace, związane m. in. z budową terminalu. Ogłoszony dwa tygodnie temu przetarg został jednak oprotestowany przez jedną z warszawskich firm. Zarzuca ona, że niektóre jego zapisy utrudniają uczciwą konkurencję i równe traktowanie wykonawców. Błędy w opisie przedmiotu zamówienia mają też uniemożliwiać prawidłowe przygotowanie i złożenie oferty, a w konsekwencji realizację zamówienia.

Prezes spółki Warmia i Mazury Leszek Krawczyk uznaje zgłoszone uwagi za słuszne.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Dziś (poniedziałek – przyp. aut.) , najpóźniej jutro, zostaną wprowadzone do specyfikacji zamówienia – zapowiada. Nie powinno więc to opóźnić terminu rozstrzygnięcia przetargu wyznaczonego na koniec lutego br.

Czym tłumaczy powstałe błędy? - To nie błędy – odpowiada. - Po prostu dokumentacja przetargowa była przygotowana w 2013 r., a wtedy nie było jeszcze pewne czy wejdą w życie przepisy, na które w swoim odwołaniu powołuje się protestujący. Prezes zaprzecza też, aby w specyfikacji zamówienia preferowano jakąś wybraną firmę. - Jej autorzy użyli nazw własnych urządzeń konkretnego producenta tylko jako przykładu – tłumaczy.

Budowa terminalu ma rozpocząć się w kwietniu br. i potrwać półtora roku. W ramach inwestycji powstanie także wiata techniczna z kotłownią olejową i infrastrukturą techniczną (m. in. kanalizacja sanitarna, instalacja wodociągowa i elektryczna), dojścia dla pieszych, dojazdy oraz parkingi. Budynek terminalu przeznaczony będzie do obsługi ruchu pasażerskiego na liniach krajowych i międzynarodowych oraz czarterach. Został zaprojektowany w ścisłym nawiązaniu do architektury Warmii i Mazur. Zarówno układ dachu hali, jak i elementy architektoniczne z desek imitujące pomost nawiązują do mazurskich jezior poprzecinanych drewnianymi kładkami. Od strony elewacji frontowej, jak i od strony przylotów zaprojektowano wejścia i wyjścia do terminalu w formie mazurskich domów wykonanych z drewna.

Protest do przetargu

W planach inwestycyjnych portu lotniczego jest też budowa obiektu dla straży pożarnej i wydłużenie pasa do 2500 metrów, dzięki czemu będą na nim lądować samoloty Boeing 737 czy Airbus 330. Dziś mogą na nim lądować maszyny najwyżej 20-25-miejscowe.

WARSZAWA, LONDYN, OSLO ….

Spółka Warmia i Mazury prowadzi obecnie negocjacje z sześcioma liniami lotniczymi w sprawie ewentualnych połączeń. W grę wchodzi Oslo, Londyn i Dublin, a także regularne rejsy do Niemiec i Danii. Połączenia krajowe mogą natomiast objąć Gdańsk, Wrocław i Warszawę. Brane są też pod uwagę loty czarterowe np. do Turcji, Tunezji, Grecji i Egiptu.

Przypomnijmy, że koszt uruchomienia lotniska wyniesie ok. 200 mln zł, z czego 76 proc. stanowić ma unijna dotacja. Władze spółki nie ukrywają, że będzie przynosiło ono straty - W pierwszym roku ok. 6,5 mln zł, by po kilku latach spaść do 3,5 mln zł - mówi Leszek Krawczyk, prezes spółki. Władze województwa uważają jednak, że warto do lotniska dopłacać. - Bez dobrego skomunikowania regionu z resztą świata nie będzie możliwy jego rozwój – mówi marszałek województwa Jacek Protas.

(o)

{/akeebasubs}