W minioną niedzielę kilkadziesiąt osób zebrało się pod schroniskiem dla zwierząt „Cztery łapy”. Chciały w ten sposób wesprzeć wolontariuszy, którzy sprzeciwiają się wprowadzonemu przez miasto bez konsultacji z nimi regulaminowi placówki i walczą o poprawę opieki weterynaryjnej.
W gronie osób, które w niedzielne południe przyszły pod schronisko, znaleźli się wolontariusze, młodzież oraz osoby, którym na sercu leży dobro bezdomnych zwierząt. Stawili się również przedstawiciele organizacji „Viva!” walczącej o prawa czworonogów. Zebrani przynieśli ze sobą dary dla kotów z okazji przypadającego 17 lutego ich święta. Niestety, nie zostali wpuszczeni do środka, bo od kilku tygodni obowiązuje ustalony przez Urząd Miejski regulamin placówki.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W najbliższą niedzielę z osobami sprzeciwiającymi się wprowadzonym przez urząd ograniczeniom ma się spotkać zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Miejskiej Krystyna Lis. Deklaruje, że będą one mogły wnieść swoje propozycje do regulaminu. Po artykule w „Kurku” i towarzyszących mu komentarzach miasto postanowiło zorganizować w tej sprawie konsultacje społeczne.
Wciąż trwa postępowanie administracyjne po kontroli, którą w schronisku przeprowadziła powiatowa inspekcja weterynaryjna. Miasto zwróciło się o przedłużenie terminu wydania decyzji. - Uzasadnia to potrzebą złożenia dodatkowych dokumentów i wyjaśnień – informuje Jerzy Piekarz, powiatowy lekarz weterynarii. Postępowanie zostało przedłużone do 1 marca.
(ew){/akeebasubs}
