W minioną niedzielę kilkadziesiąt osób zebrało się pod schroniskiem dla zwierząt „Cztery łapy”. Chciały w ten sposób wesprzeć wolontariuszy, którzy sprzeciwiają się wprowadzonemu przez miasto bez konsultacji z nimi regulaminowi placówki i walczą o poprawę opieki weterynaryjnej.

Protest pod schroniskiem
Wśród zebranych pod schroniskiem liczną grupę stanowiła młodzież

W gronie osób, które w niedzielne południe przyszły pod schronisko, znaleźli się wolontariusze, młodzież oraz osoby, którym na sercu leży dobro bezdomnych zwierząt. Stawili się również przedstawiciele organizacji „Viva!” walczącej o prawa czworonogów. Zebrani przynieśli ze sobą dary dla kotów z okazji przypadającego 17 lutego ich święta. Niestety, nie zostali wpuszczeni do środka, bo od kilku tygodni obowiązuje ustalony przez Urząd Miejski regulamin placówki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zgodnie z jego zapisami, niedziela jest dniem zamkniętym dla osób z zewnątrz. To budzi sprzeciw nie tylko wolontariuszy, którzy właśnie wtedy poświęcali najwięcej swojego czasu bezdomnym zwierzętom. Również ci, którzy chcieliby w wolny dzień odwiedzić schronisko i być może zdecydować się na adopcję, teraz nie mają na to szans. Przypomnijmy, że regulamin zaczął obowiązywać tuż po tym, jak trzy wolontariuszki wystosowały do burmistrz Danuty Górskiej list, w którym domagają się utworzenia gabinetu weterynaryjnego w placówce. Świadczący tam obecnie opiekę lekarz jest bowiem często nieobecny. Sylwia Warczak – Chojnacka, Irena Dobryłko i Klaudia Danielska są przekonane, że podjęte przez urząd działania są karą za nagłośnienie nieprawidłowości. - To próba wypchnięcia nas ze schroniska – mówią.

W najbliższą niedzielę z osobami sprzeciwiającymi się wprowadzonym przez urząd ograniczeniom ma się spotkać zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Miejskiej Krystyna Lis. Deklaruje, że będą one mogły wnieść swoje propozycje do regulaminu. Po artykule w „Kurku” i towarzyszących mu komentarzach miasto postanowiło zorganizować w tej sprawie konsultacje społeczne.

Wciąż trwa postępowanie administracyjne po kontroli, którą w schronisku przeprowadziła powiatowa inspekcja weterynaryjna. Miasto zwróciło się o przedłużenie terminu wydania decyzji. - Uzasadnia to potrzebą złożenia dodatkowych dokumentów i wyjaśnień – informuje Jerzy Piekarz, powiatowy lekarz weterynarii. Postępowanie zostało przedłużone do 1 marca.

(ew){/akeebasubs}