Radny sejmiku wojewódzkiego Henryk Żuchowski rozważa złożenie zażalenia na postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie, który oddalił jego protest dotyczący naruszenia ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów na burmistrza Szczytna. Nie będzie też powtórki głosowania do Rady Gminy w Rozogach, gdzie pięcioro mieszkańców uznało, że z powodu niewpisania ich do rejestru wyborców w jednym z okręgów, nie mogli zagłosować na Czesława Lisa.

Protesty bez konsekwencji
Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił protest Henryka Żuchowskiego, bo nie udowodnił on, że jeżdżący w czasie ciszy wyborczej po mieście autobus z podobizną Krzysztofa Mańkowskiego miał wpływ na wynik wyborów na burmistrza Szczytna

CZY BĘDZIE ZAŻALENIE?

Do Sądu Okręgowego w Olsztynie wpłynęły dwa protesty wyborcze z powiatu szczycieńskiego. Pierwszy z nich złożył radny sejmiku wojewódzkiego, a zarazem szef powiatowych struktur Prawa i Sprawiedliwości, Henryk Żuchowski. Impulsem do tego był artykuł w „Kurku Mazurskim”, w którym opisaliśmy sytuację, kiedy to w czasie ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów na burmistrza Szczytna po mieście jeździł autobus Zakładu Komunikacji Miejskiej z plakatem kandydata na ten urząd, Krzysztofa Mańkowskiego. W ubiegłym tygodniu odbyła się rozprawa, w trakcie której sąd oddalił protest Żuchowskiego. - Sąd Okręgowy podjął taką decyzję, ponieważ wnioskodawca w żaden sposób nie udowodnił, czy ewentualne naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego, w tym naruszenie ciszy wyborczej, miało wpływ na wynik wyborów – informuje Agnieszka Żegarska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Na postanowienie to przysługuje zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Henryk Żuchowski nie wyklucza, że je złoży. Decyzję uzależnia od stanowiska swojego prawnika. - Dziwi mnie to, że musiałem wykazać, w jaki sposób zgłoszone przeze mnie naruszenie ciszy wyborczej miało wpływ na wynik wyborów – mówi Henryk Żuchowski. Dodaje, że zareagował na artykuł w „Kurku” jako zwykły obywatel, zaniepokojony naruszaniem prawa. Przy okazji zastanawia się, dlaczego zwróciło to tylko jego uwagę. - Przecież właściwe organy też powinny się zainteresować tym artykułem – twierdzi były burmistrz Szczytna.

NIE MOGLI ZAGŁOSOWAĆ NA LISA

Drugi protest wpłynął do Sądu Okręgowego z gminy Rozogi od Marzeny K., Zofii J., Stanisława S., Piotra Pawła H. i Pawła K. Wystąpili oni przeciwko ważności wyborów do Rady Gminy w okręgu nr 2, obwód nr 1 w Dąbrowach. Zarzucili naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego poprzez niewpisanie ich jako wyborców do spisu. W wyniku tego musieli zagłosować w innym okręgu, co pozbawiło kandydata na radnego, Czesława Lisa, ich pięciu głosów. Smaczku sprawie dodaje to, że tylu właśnie głosów zabrakło mu, aby zrównać się z Marianną Zdunek, obecną wiceprzewodniczącą RG. Wówczas o tym, kto zdobędzie mandat, zdecydowałoby losowanie.

Podczas rozprawy, która odbywała się w miniony piątek, sąd wydał postanowienie o pozostawieniu protestu bez dalszego biegu. Zdecydowały o tym dwie przesłanki. Pierwszą było to, że skarżący nie skorzystali z możliwości wniesienia skargi, bądź odwołania do sądu lub właściwego organu przed dniem głosowania. - Drugą przesłanką było wniesienie protestu przez osoby, z których część była do tego nieuprawniona, ponieważ nie podlegała wpisaniu do spisu wyborców w okręgu wyborczym nr 2 w Dąbrowach, ob wód nr 1 – wyjaśnia sędzia Żegarska.

(ew){/akeebasubs}