Organizator turnieju Kokoro Cup nie stworzył wszystkim uczestnikom równych szans. W ten sposób skrzywdził naszą zawodniczkę – ubolewa trener karateków Piotr Zembrzuski.
Młodzi zawodnicy Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate nie próżnują. W minioną sobotę kilkoro z nich wystąpiło w 13. edycji turnieju Kokoro Cup. Najlepiej z nich spisał się aktualny wicemistrz Polski Olaf Szempliński, który w pierwszej walce szybko rozprawił się z zawodnikiem z Zielonki, kończąc walkę przed czasem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
O pechu może mówić Ewa Gołaszewska. W pierwszej walce wylosowała bardzo wymagającą zawodniczkę z Kobierzyc, z którą stoczyła trzy 2-minutowe rundy. Z tej rywalizacji wyszła zwycięsko, ale miała tylko 2 minuty, żeby dojść od siebie i przystąpić do kolejnej walki. Nasza zawodniczka, chociaż dzielnie walczyła, niewiele mogła zrobić, ponieważ nie zregenerowała sił po poprzednim starciu. Jakby tego było mało, zawodniczka z Rawy Mazowieckiej wcześniej nie stoczyła żadnej walki, była więc całkowicie wypoczęta. Ostatecznie Gołaszewska zajęła trzecie miejsce. - Ewa padła ofiarą regulaminu, który organizator przyjął, aby szybciej „pozbyć” się z sali osób, które odpadły z turnieju. W ten sposób nie stworzył wszystkim równych szans i przez to skrzywdził dobrą zawodniczkę – ubolewa trener Zembrzuski.
Kolejną reprezentantką SKKK, która przywiozła brązowy krążek z Warszawy jest Natalia Hajn. Walkę o finał przegrała z koleżanką z zaprzyjaźnionego toruńskiego klubu.
To jeszcze nie koniec zmagań szczycieńskich karateków w tym roku. Już wkrótce, 19 grudnia, czeka ich kolejny sprawdzian z silnymi rywalami.
(z){/akeebasubs}
