Miniony weekend upłynął pod znakiem swoistych rewanżów za mecze z nie tak odległej przeszłości. Poszkodowanymi okazały się drużyny Błękitnych Pasym i Gwardii Szczytno.
Pod koniec sierpnia ubiegłego roku Błękitni byli bezlitośni dla beniaminka z Orzyn i pokonali go w meczu ligowym 4:1. Perkun nie wykorzystał wtedy atutu własnego (czyli w Dźwierzutach) boiska i w mroźną lutową sobotę postanowił się odkuć. Dla podopiecznych Marcina Marszałka mecz z Błękitnymi był pierwszym sparingiem przed ligową wiosną. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Również w Mrągowie sparing rozegrała Gwardia. Rywalem był Żagiel Piecki, czyli zespół, który półtora roku temu przegrał ze szczytnianami baraże o okręgówkę. Obecny A-klasowicz pokonał gwardzistów 2:0 (1:0).
- Mimo słabego meczu w naszym wykonaniu uważam, że miniony mikrocykl był przepracowany bardzo dobrze, a zawodnicy dali w nim z siebie 100%. Potrzebujemy czasu, aby wdrożyć nowe pomysły i spojrzenie na grę zespołu, pamiętając o tym, że młodzi chłopcy muszą mieć od kogo się uczyć na boisku i podczas treningów – komentuje na klubowym Facebooku trener szczytnian Kamil Kwiatek.{/akeebasubs}
