Jeszcze w tym roku gmina Szczytno przystąpi do przebudowy drogi Dębówko-Romany. Zadanie rozłożono na dwa lata, bo mimo zabiegów nie udało się na nie pozyskać dofinansowania. - To kara za to, że dużo inwestujemy i przy tym mało się zadłużamy – nie kryje goryczy wójt Wojciechowski.

Przeklęty wskaźnik
Przebudowa drogi z Dębówka do Roman nie uzyskała dofinansowania, bo zarządzana przez wójta Sławomira Wojciechowskiego gmina ma za duże dochody z podatków. - Za dobre gospodarowanie otrzymujemy dziś kopa – nie kryje irytacji włodarz

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Szczytno radni dokonali korekty budżetu, rezerwując w nim 500 tys. zł na przebudowę 3-kilometrowej drogi Dębówko-Romany. Za tę kwotę w tym roku ma być wykonany pierwszy etap inwestycji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W przyszłym - jej dokończenie. Całość zadania szacowana jest na 1,5 mln zł. Wójt Sławomir Wojciechowski nie kryje obaw, czy na czas uda się wyłonić wykonawcę. W ostatnich miesiącach przetargi cieszą się bowiem coraz mniejszym zainteresowaniem, a licytowane kwoty znacznie przewyższają przyjęte szacunki. Z kolei jak już roboty ruszą, wykonawcy często nie nadążają z przyjętym harmonogramem prac, bo realizują kilka inwestycji w różnych miejscach. Tak jest w przypadku firmy z Ostrołęki przebudowującej obecnie drogę w Szczycionku. - Weszli na budowę, zrobili jakieś tam roboty i zeszli tłumacząc, że muszą skończyć rozpoczęte prace w Świętajnie – tłumaczył podczas sesji wójt. Roboty w Szczycionku zostały wznowione i w przyszłym tygodniu powinny się skończyć. Wtedy plac budowy wykonawcy z Ostrołęki przeniesie się do Pieców, gdzie zostanie przebudowany 1,5-kilometrowy odcinek drogi, od krajowej „53” w kierunku wsi.

BEZ DOFINASOWANIA

Mimo czynionych zabiegów, gminie nie udało się pozyskać dofinansowania na przebudowę drogi Dębówko-Romany. Całość zostanie sfinansowana ze środków gminy. - Wszystko przez wskaźnik „G”, który obrazuje kondycję gminy i jest brany pod uwagę przy udzielaniu dofinansowania. Preferowane są słabsze samorządy, którym przydzielane są już na samym starcie dodatkowe punkty – mówi wójt. W powiecie szczycieńskim dotyczy to przede wszystkim Rozóg i Dźwierzut. Gmina Szczytno, podobnie jak Jedwabno, na dodatkowe punkty nie ma co liczyć, bo oprócz dużych dochodów własnych ma najniższe zadłużenie w powiecie, nieprzekraczające 10% dochodów.

- Wszędzie tłumaczą, że jesteśmy bogaci. Ostatnio usłyszałem to od marszałka województwa – mówi wójt. I dodaje, nie kryjąc goryczy: - Ponosimy swoistą karę, za to, że dzięki dobrym projektom pozyskiwaliśmy w ostatnich latach duże dofinansowanie na większość realizowanych przez nas inwestycji. Dzięki temu nie zadłużyliśmy nadmiernie naszej gminy. Dziś za to dostajemy kopa.

(o){/akeebasubs}