Ciasnota była od lat zmorą Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pasymiu. Teraz to się zmieni. Placówka została przeniesiona do znacznie obszerniejszych pomieszczeń miejscowego gimnazjum. Kierownik biblioteki Dominik Szkoda z jednej strony się cieszy, bo zdecydowanie poprawią się warunki lokalowe, z drugiej zauważa, że czytelnicy będą mieć dalej od centrum miasta.

Przeprowadzka biblioteki

WIĘCEJ MIEJSCA

Pasymska biblioteka od lat borykała się z trudnymi warunkami lokalowymi. Zajmowała zaledwie ok. 40 m2 w budynku po dawnym kinie na ul. Dworcowej. Ciasnota powodowała nie tylko dyskomfort u czytelników i pracowników, ale też mocno ograniczała możliwości rozwoju.

- Mając do dyspozycji tak małą powierzchnię, staliśmy w miejscu, nie mogąc się rozwijać – mówi kierownik biblioteki Dominik Szkoda. Teraz ma się to zmienić. Biblioteka została właśnie przeniesiona do budynku pasymskiego gimnazjum, na parter dawniej zabudowany boksami szatniowymi. Oficjalnie ma być udostępniona czytelnikom od września. Na razie trwa jeszcze układanie księgozbioru na półkach oraz jego inwentaryzacja. Koszt przeniesienia biblioteki był niewielki.

- W grę wchodziło postawienie ścian działowych oraz wstawienie drzwi – informuje sekretarz miasta i gminy Pasym Jarosław Milewski.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

LEPIEJ, ALE DALEJ

Kierownik biblioteki cieszy się, że warunki lokalowe ulegną poprawie. W gimnazjum będzie miała ona trzy razy więcej miejsca niż dotychczas.

- Teraz możemy się starać o środki np. na nowe stanowiska komputerowe. Poprzednio, nawet gdybym pozyskał fundusze, nie miałbym gdzie wstawić sprzętu – mówi. Z drugiej strony, jak zauważa, przeprowadzka ma też swoje minusy.

- Biblioteka znajduje się teraz dalej od centrum miasta .

Z księgozbioru korzysta około 200 stałych czytelników. Rocznie pasymska biblioteka notuje 5 tysięcy wypożyczeń. Podobnie jak w Szczytnie, także i tu czytelnicy spoza terenu miasta i gminy, muszą płacić kaucję. W Pasymiu jednak jest to 30 zł, niezależnie od liczby wypożyczonych książek.

CO Z DAWNYM KINEM?

Co stanie się z opuszczonymi przez bibliotekę pomieszczeniami?

- Na razie będą stały puste – odpowiada sekretarz. Budynek po dawnym kinie miasto kupiło kilka lat temu od parafii ewangelicko-augsburskiej. Samorząd nie ma jednak środków na jego remont, a ten, jak podkreśla sekretarz, wymaga dużych nakładów finansowych. W planach władze Pasymia miały przeniesienie tu m.in. ośrodka kultury. W tym celu opracowano już nawet dokumentację. Od tamtej pory jednak nic nie udało się zrobić.

- Cały czas czekamy na dogodne dla nas programy, w ramach których moglibyśmy pozyskać środki – mówi Milewski.

(ew)

{/akeebasubs}