Prace na skrzyżowaniu ulic Polskiej, Wileńskiej, Leyka i Piłsudskiego mocno dają się we znaki kierowcom. Zdaniem byłego burmistrza Szczytna, a obecnie radnego powiatu Henryka Żuchowskiego, winna jest fatalna organizacja ruchu. Dlatego domaga się, aby stanowisko w tej sprawie zajęła Rada Powiatu, występując do miasta o podjęcie działań zmierzających do poprawy sytuacji.
Przebudowa skrzyżowania ulic Polskiej, Wileńskiej, Leyka i Piłsudskiego rozpoczęła się na dobre. Inwestycja wymusiła istotne zmiany w organizacji ruchu. Kierowcy nie są jednak z nich zadowoleni. Momentami miasto się korkuje, szwankuje też informacja o występujących utrudnianiach i objazdach. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W związku z tym podczas wtorkowej sesji zaapelował do starosty o interwencję w tej sprawie. Jarosław Matłach odpowiada jednak, że nie jest to w kompetencji powiatu. - Za organizację ruchu w mieście odpowiada Urząd Miejski – uzasadnia. Obiecuje jednak, że przekaże uwagi radnego władzom miasta.
Zdaniem Żuchowskiego to za mało. Dlatego wystąpił z inicjatywą, aby stanowisko zajęła cała Rada Powiatu. - Wtedy siła oddziaływania będzie większa niż w przypadku pojedynczego radnego – przekonuje.
Przewodnicząca rady Jolanta Cielecka chciała już podać jego wniosek pod głosowanie, ale sprzeciwił się temu radny Czesław Wierzuk. - Tyle lat jestem w samorządzie i nie spotkałem się z sytuacją, aby rada głosowała nad interpelacją radnego. Jak ja zgłoszę interpelację, żeby wstrzymać ruch tirów przez Dźwierzuty, bo ludziom zupa z garnka się wylewa, to też mamy to głosować? - ironizował były wójt gminy Dźwierzuty.
Ostatecznie rada nie zajęła wspólnego stanowiska w sprawie organizacji ruchu.
(ew){/akeebasubs}
