Dobiegła końca modernizacja systemu grzewczego, która objęła sześć bloków Spółdzielni Mieszkaniowej „Sasek” w Dźwierzutach. Do popegeerowskich budynków ogrzewanych węglem płynie teraz ciepło pobierane z ziemi, powietrza oraz słońca.

Przeszli z węgla na zdrową energię
Stare kotły na węgiel zostały wyłączone, a ich rolę przejęły pompy ciepła. W miejscu starej kotłowni Adam Krzyśków proponuje urządzić teraz gabinet rehabilitacyjny

W piątek w świetlicy wiejskiej w Dźwierzutach uroczyście podsumowano zakończoną właśnie modernizację systemu grzewczego na osiedlu „Sasek”. Do prac przystąpiono dwa lata temu z inicjatywy nieżyjącego już prezesa Franciszka Malewicza. Powodem były ciągłe awarie kotłów, sypiący się komin i rosnące ceny węgla. Do tego dochodziło zanieczyszczanie środowiska. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Były dni, że dym z kotłowni dosłownie kładł się między tymi blokami. Palacze, wśród których była duża rotacja, palili tym, co było pod ręką, często dodając do węgla trociny. Nic dziwnego, że inspekcje ochrony środowiska zgłaszały coraz więcej uwag – wspominał Adam Krzyśków, który jako ówczesny prezes Warmińsko-Mazurskiej Agencji Energetycznej, na prośbę władz spółdzielni, podjął się doradztwa technicznego i pilotowania tematu.

Głównym dylematem, jaki się pojawił na początku, był wybór technologii. Wobec rosnących cen węgla, biomasy oraz gazu zdecydowano się na energię elektryczną, produkowaną z wykorzystaniem pomp ciepła i fotowoltaiki. W tym przypadku posiłkowano się doświadczeniami Wspólnoty Mieszkańców bloku przy ul. Śląskiej 12 w Szczytnie. - Inwestycja pozwoliła dostarczać mieszkańcom ciepło nie tylko do ogrzewania mieszkań, ale także ciepłej wody. Do tej pory każdy ogrzewał ją we własnym zakresie, najczęściej korzystając z bojlerów – cieszy się Eugeniusz Krajewski, wiceprezes SM „Sasek”.

Na budynkach popegeerowskich pojawiły się panele fotowoltaiczne

Odnosząc się do terminu rozpoczęcia inwestycji, Adam Krzyśków przyznawał, że nie był on idealny. - Z jednej strony trochę za późno wystartowaliśmy, ponieważ środki, które były w RPO dedykowane gospodarce energetycznej zostały już zagospodarowane. Z drugiej strony można powiedzieć, że za wcześnie. Mówi się bowiem, że w nowym rozdaniu środków europejskich będzie bardzo duża pula pieniędzy na uniezależnianie się od rosyjskiego gazu z akcentem na pompy ciepła i fotowoltaikę – mówił Krzyśków, ciesząc się jednak, że inwestycja, która dobiegła końca w szczycie cenowego zamieszania pozwoli na zmniejszenie rachunków za prąd.

Modernizacja pochłonęła 4 mln zł, na co złożyły się środki zgromadzone na funduszu remontowym, w większym stopniu ciężar finansowania objął kredyty z Banku Spółdzielczego i BGK. Nie wliczając kosztów obsługi kredytu, dzięki nowej inwestycji - jak szacuje Adam Krzyśków - rachunki za ciepło będą o 75% niższe. Zastrzega jednak, że będzie to można dokładnie zweryfikować po roku eksploatacji.

- To inwestycja, którą będzie można się chwalić i szczycić – gratulowała władzom i członkom spółdzielni „Sasek” Sylwia Jaskulska, członek Zarządu Województwa, podczas uroczystego zakończenia inwestycji

Władzom spółdzielni zrealizowanego zadania gratulowała mieszkanka Dźwierzut Sylwia Jaskulska, członek Zarządu Województwa. - To inwestycja, którą będzie można się chwalić i szczycić. Takie modernizacje powinny objąć wszystkie osiedla popegeerowskie i inne, które będą chciały się zmierzyć z wymianą źródeł ciepła – mówiła Sylwia Jaskulska.

(o){/akeebasubs}