Wielkimi krokami zbliża się zima. To szczególnie trudny czas dla najmniej zamożnych. Na jaką mogą liczyć pomoc ze strony miasta?
BEZDOMNI W MARWAŁDZIE
Sezon zimowy za pasem. Okres mrozów jest niebezpieczny zwłaszcza dla osób bezdomnych, a tych, jak się okazuje, na terenie Szczytna nie brak. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej kieruje ich do schronisk. Szczycieńska placówka ma podpisaną umowę z jednym z nich znajdującym się w Marwałdzie. - Aktualnie przebywa tam 20 osób od nas. Tym, którzy nie mają źródła utrzymania, pobyt opłacamy – informuje dyrektor MOPS w Szczytnie Hanna Bojarska. Zapewnia, że jej placówka współpracuje z policją i strażą miejską, aby w czasie zimy odpowiednio zadbać o bezdomnych.
Z kolei najmniej zamożni mieszkańcy mogą liczyć na pomoc w zdobyciu opału. MOPS ma na ten cel środki finansowe, które są wydawane w razie potrzeb. Osobom starszym ośrodek opał dowozi.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DARMOWY POSIŁEK
Najpopularniejszą formą wsparcia najuboższych jest zapewnienie im posiłku. Na ten cel MOPS otrzymał wysoką dotację od wojewody w wysokości 870 tys. złotych. Środki te w pierwszej kolejności są przeznaczane na dożywianie dzieci w szkołach. Oprócz tego na ul. Pułaskiego uruchomiony został punkt wydawania jednego ciepłego posiłku. Składa się na niego zupa z wkładką i pieczywo. Chętnych na tę formę pomocy nie brakuje. Obecnie z darmowego posiłku korzysta już 29 osób. W ramach tego samego programu udzielane jest wsparcie na zakup żywności, głównie dla rodzin wielodzietnych.
GDZIE ODDAĆ ODZIEŻ?
MOPS nie prowadzi już punktu zbiórki odzieży. To nie podoba się radnej Ewie Czerw. Jak mówi, niedawno jedna z osób chciała przekazać potrzebującym ubrania, w tym całkiem nowe, ale okazało się, że nie ma gdzie ich zostawić.
- Czy nie ma zapotrzebowania na tego typu odzież, czy ludzie jej nie chcą? - zastanawia się radna. Ostatecznie dary trafiły do kościoła Wniebowzięcia NMP. Dyrektor Bojarska odpowiada, że według jej rozeznania wielkiego zapotrzebowania na odzież, zwłaszcza używaną, nie ma, bo ludzie wolą nowe rzeczy. Według niej to dobrze, że ubrania trafiły do kościoła. Jednak Ewa Czerw zwraca uwagę, że do osoby, która chciała przekazać rzeczy zgłaszało się dość wielu chętnych. Ta nie miała gdzie ich segregować i dlatego oddała do kościoła. - Uważam, że jest potrzeba punktu zbiórki – mówi radna. Naczelnik wydziału edukacji i opieki społecznej Robert Dobroński przypomina, że miasto taki punkt finansowało. Po stwierdzeniu, że korzystają z niego jednostki, zrezygnowało z tego. - Uznaliśmy z panią dyrektor, że nie ma sensu finansować czegoś, co trafia w ciągu roku do pojedynczych ludzi – argumentuje. Dyrektor dodaje, że niemożliwym jest, aby punkt zbiorki mieścił się np. w siedzibie MOPS-u. Trafiająca tam odzież różnego pochodzenia, przed rozdysponowaniem, musiałaby by dezynfekowana, bo tego wymagają normy higieny.
(ew)
{/akeebasubs}
