Ledwo sezon wakacyjny się zaczął, a już w kilku miejscowościach gminy Dźwierzuty pojawił się odwieczny problem związany z niskim ciśnieniem wody w kranach. Na stronie ZGK Dźwierzuty ukazał się następujący komunikat : „W ZWIĄZKU Z PROBLEMAMI Z WODĄ W MIEJSCOWOŚCIACH: ORZYNY, RAŃSK, MIĘTKIE, JELENIOWO, GRĄDY, ŚLEDZIE, MARKSEWO - PROSIMY O OSZCZĘDNE GOSPODAROWANIE WODĄ I NIEPODLEWANIE OGRÓDKÓW ORAZ NIENAPEŁNIANIE BASENÓW. ZA UTRUDNIENIA PRZEPRASZAMY”.

Przez letników nie mają wody w kranach
Takie scenki jak sześć lat temu w Nowych Kiejkutach można teraz zaobserwować w Jeleniowie

Treść komunikatu, zamieszczona także na stronie facebookowej Gminy Dźwierzuty, wzbudziła irytację u części internautów. Przypominają, że sytuacja powtarza się co roku, a działania podejmowane przez gminę nie przynoszą pozytywnych rezultatów. „Co roku ten sam problem”, „Masakra, ciągle słyszymy te stare śpiewki”, „Może czas najwyższy, aby ktoś poniósł konsekwencje takiego działania, w głowie się nie mieści, żeby takie rzeczy miały miejsce i latami nikt z tym NIC nie robił”, „Budząc się rano biegniesz do sklepu po wodę. Przykre..”, „To jakiś cyrk. Co w kwestii rozwiązania tego problemu zrobiła Gmina Dźwierzuty i ZGK Dźwierzuty?” - denerwują się i stawiają pytania mieszkańcy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Prezes ZGK Dźwierzuty Arkadiusz Brzozowski sytuację tłumaczy zbyt niską wydajnością stacji uzdatniana wody w Orzynach, spowodowaną tym, że czerpie ona wodę z głębokości 30 metrów, a powinna co najmniej z 60. Najbardziej daje się to odczuć w sezonie letnim, kiedy do okolicznych miejscowości zjeżdżają letnicy. Najwięcej ich jest w Marksewie. Ta miejscowość leży co prawda w gminie Szczytno, ale zgodnie z zawartym przed kilkudziesięciu laty porozumieniem między oboma samorządami dostarczana jest tam woda ze stacji w Orzynach. Zdaniem prezesa, w tej sytuacji, konieczna jest budowa nowej stacji. - Bez niej tego problemu nie rozwiążemy, a będzie się tylko nasilał. W ten weekend sytuacja była już dramatyczna. W sobotę wieczorem studnie były puste – relacjonuje prezes. Do najbardziej poszkodowanego Jeleniowa woda dowożona jest beczkowozem i rozchodzi się niemal błyskawicznie, bo mieszkańcy poją nią też zwierzęta. W pozostałych miejscowościach zasilanych z ujęcia w Orzynach, według rozeznania prezesa, sytuacja nie jest aż tak dramatyczna.

Słaba wydajność stacji może dziwić. Dwa lata temu kosztem kilkuset tysięcy złotych była ona przecież modernizowana. - Niestety, zabrakło myślenia perspektywicznego, było to robione na tu i teraz. To błąd – przyznaje prezes. Oprócz budowy nowej stacji w grę może wchodzić też inne rozwiązanie, mniej obciążające budżet gminy. To odpięcie Marksewa od stacji w Orzynach i zasilanie tej miejscowości z innego ujęcia położonego w gminie Szczytno. - W Marksewie w ostatnich latach wykonano bardzo dużo przyłączy i bardzo dużo tam wody płynie szerokimi 100-150 mm rurami, podczas gdy u nas mają one szerokość 60 mm. Jak byśmy wyłączyli Marksewo, nie mielibyśmy problemu – podsumowuje prezes.

MOŻEMY ODŁĄCZYĆ MARKSEWO

- Jeżeli projektant zaprojektował rurę o takiej szerokości to znaczy, że przewidywał, że wzrośnie zapotrzebowanie na wodę – tłumaczy prezes ZGK Kamionek Arkadiusz Godlewski. Szacuje, że w ostatnich dwóch latach w Marksewie wykonano niewiele ponad 30 przyłączy. Dlatego uważa, że odłączenie Marksewa niewiele poprawi sytuację w miejscowościach zasilanych ze stacji w Orzynach, bo problem jest w jej słabej wydajności.

Z kolei wójt Sławomir Wojciechowski zapewnia, że jest otwarty na wszelkie propozycje. - Myślałem, że problem znikł po przebudowie stacji w Orzynach. Jeśli tak się nie stało, jesteśmy gotowi podjąć działania, żeby podłączyć Marksewo do ujęcia w Starych Kiejkutach – deklaruje wójt. Według szacunków prezesa Godlewskiego, koszt takiej inwestycji wyniesie 1,5 mln zł.

(o){/akeebasubs}