Bronisława i Józef Januszkiewiczowie z Jedwabna to prawdziwi rekordziści pod względem długości małżeńskiego stażu. W minionym tygodniu obchodzili 76-lecie ślubu. Z okazji jubileuszu życzenia złożyły im władze gminy na czele z wójtem Sławomirem Ambroziakiem.

Przeżyli razem 76 lat
Państwo Bronisława i Józef Januszkiewiczowie jubileusz 76-lecia małżeństwa świętowali w obecności rodziny oraz władz gminy Jedwabno

LOKALNE LEGENDY

Państwo Januszkiewiczowie pod względem długości małżeńskiego stażu są rekordzistami w powiecie szczycieńskim, a pewnie także w województwie. W środę 8 czerwca obchodzili 76-lecie ślubu. Z okazji niezwykłego jubileuszu z wizytą do małżonków udała się delegacja władz gminy Jedwabno: wójt Sławomir Ambroziak, jego zastępczyni i kierownik USC Katarzyna Koperska oraz przewodnicząca Rady Gminy Elżbieta Brzóska. Nie mogło zabraknąć życzeń, kwiatów oraz drobnych upominków. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jubilaci, mimo sędziwego wieku, nadal są w dobrej formie – mówi wójt Ambroziak, podkreślając, że małżonkowie należą do grona najstarszych przybyłych po wojnie do Jedwabna mieszkańców. - Bardzo się cieszymy, że są wśród nas. To nasze lokalne legendy – podkreśla włodarz, dodając, że życzył sobie oraz jubilatom kolejnych rocznicowych spotkań.

Z WOŁYNIA NA MAZURY

Państwo Januszkiewiczowie pochodzą z Wołynia. Pani Bronisława urodziła się we wsi Rokitna w powiecie Sarny, a pan Józef w pobliskiej, nieistniejącej już miejscowości Budki Borowskie oddalonej zaledwie o 3 km od ówczesnej granicy z ZSRR. Przyszli małżonkowie poznali się i zakochali w sobie w rodzinnych stronach. Tragiczne wydarzenia II wojny światowej sprawiły, że, podobnie jak wielu innych kresowian, osiedlili się na Mazurach. W 1945 r. trafili najpierw do Nidzicy, a potem zamieszkali w Jedwabnie. Pobrali się w kościele w Butrynach. Wychowali sześcioro dzieci – pięciu synów i jedną córkę. Doczekali się dwanaściorga wnucząt, mają też dwadzieścioro czworo prawnucząt. Pani Bronisława liczy sobie 97 lat, a jej małżonek – 102 lata. Jeszcze do niedawna pan Józef był uczestnikiem Środowiskowego Domu Samopomocy, ale ostatnio, z powodu pogorszenia się sprawności, spędza czas głównie w domu.

(ew){/akeebasubs}