Pełen wspomnień powrót do szkolnych ławek miał miejsce w minioną sobotę w Zespole Szkół Nr 1 im. Stanisława Staszica w Szczytnie. Na sentymentalne spotkanie z kraju i spoza jego granic licznie przybyli absolwenci.

Przeżyliśmy to sami

To już drugi taki zjazd w dziejach szkoły, która zupełnie zmieniła oblicze i z dumą ukazała się w nowej krasie. O zmianach opowiadały prezentacje multimedialne, mówiła też o nich dyrektor Elżbieta Fiebig. Uroczysta akademia przebiegała w pięknej, przestronnej sali gimnastycznej, której kiedyś nie było. Oficjalną część spotkania uświetnił popis tańca w wykonaniu uczennic szkoły oraz występ pieśniarza Jarosława Chojnackiego. Na zakończenie utworem Lombardu „Przeżyj to sam” zabrał w sentymentalną podróż do przeszłości, która w gościnne progi szkoły nas przywiodła. Podczas wspólnego odśpiewywania refrenu przeżywaliśmy jeszcze raz pełne piękna i literackich pogawędek lekcje polskiego z nieocenioną panią profesor Zofią Kobus, pełne rzeczowych informacji lekcje towaroznawstwa z najpiękniejszą i zawsze roześmianą panią profesor Jadwigą Kolb, lekcje fizyczno-matematycznych mądrości z cierpliwą panią profesor Grażyną Gładkowską.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Wspominaliśmy „Pędzla” śp. Tadeusza Nowakowskiego, profesora od matematyki... W każdej głowie inne wspomnienia, kolejne nazwiska całej plejady pedagogów, których nie sposób wymienić. Jedno jest pewne, piękne lata nauki przeżyliśmy sami i nikt nam tego nie odbierze Były czasy młodości, a nawet miłości jak opowiadał Stefan Januszczyk, obecnie sekretarz starostwa powiatowego, który ze szkolną miłością zawarł związek małżeński. Na spotkanie przybyli przedstawiciele władz samorządowych, nie zabrakło byłych dyrektorów szkoły: panów Henryka Klimaszewskiego i Mariana Wasilewskiego. Jednak największe, gromkie brawa zebrały nasze koleżanki: Ewa Pleskot i Bożena Rykowska – pomysłodawczynie spotkania oraz wspierający je Robert Nowacki. To dzięki ich wielkiemu zaangażowaniu do tego historycznego, sentymentalnego spotkania doszło.

Dziś szkoła, którą ukończyłam w 1979 r. jest inna: piękniejsza i po prostu... nowoczesna. Z dumą obserwuję jej rozwój i wiem, że wiele wartości w moim dorosłym życiu zawdzięczam nauczycielom, a przede wszystkim mojej wychowawczyni i polonistce pani profesor Zofii Kobus.

Grażyna Saj-Klocek

absolwentka LZ „B”

{/akeebasubs}