Zima oznacza przerwę w piłkarskich rozgrywkach ligowych, ale futbolowe życie w klubach nie zamiera całkowicie. To czas między innymi na zmiany kadrowe – dotyczące zarówno piłkarzy, jak i trenerów.

Przygotowania do piłkarskiej wiosny
Piłki są na razie poza boiskami, ale w klubach trwają już przygotowania do rundy rewanżowej

Wiele wskazuje za to, że wielbarską Omulew wciąż będzie prowadził Mariusz Korczakowski. Wprawdzie trener deklarował, że zajmie się szkoleniem tylko do końca minionej już rundy jesiennej, ale najprawdopodobniej zostanie z drużyną także na wiosnę. - Wstępnie się zgodziłem, ale niezbyt chętnie – mówi wielbarski szkoleniowiec, zmęczony m.in. problemami z prowadzeniem

treningów, na które przybywało zazwyczaj po kilku piłkarzy. - Na razie nikt się nie odzywał, że nie będzie grał. W połowie stycznia powinny być deklaracje w tej sprawie. Szukamy ludzi, którzy przyjdą grać nie za pieniądze – wyjaśnia trener Korczakowski, dodając, że sytuacja finansowa klubu wygląda przyzwoicie, ale budżet nie pozwala na jakieś specjalne gaże dla zawodników.

Jest już znany wstępny terminarz gier sparingowych Omulwi. Wielbarczanie mają zmierzyć się w spotkaniach kontrolnych m.in. z Błękitnymi Pasym i Warmią Olsztyn.

Bez trenera od listopada pozostawał SKS Szczytno – z klubem pożegnał się Michał Żuk. Jak się dowiedzieliśmy, nazwisko nowego szkoleniowca będzie znane w najbliższych dniach. Według nieoficjalnych informacji zostanie nim osoba spoza powiatu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Do drużyny ma dołączyć kilkunastu piłkarzy (część z nich do zawodnicy grający już wcześniej w SKS-ie lub MKS-ie). - Będzie fajna ekipa – zapewnia kierownik zespołu Waldemar Pogorzelski.

Problemem SKS-u pozostaje ostatnie miejsce w tabeli, mizerny dorobek punkowy i wisząca nad drużyną groźba walkowera za nierozegrany mecz z Granicą Bezledy. Klub odwołał wtedy w ostatniej chwili wyjazd z powodu choroby znacznej liczby zawodników. Na internetowej stronie WM ZPN wciąż brakuje informacji na temat rozstrzygnięcia w tej sprawie.

- Komisja odwoławcza nie uwzględniła prośby – przyznaje kierownik Pogorzelski. - My się z tym nie zgadzamy. Nie jesteśmy pierwszym klubem, gdzie tylu zawodników zachorowało przed meczem i nie było walkowera. Odwołaliśmy się do PZPN.

Tak czy owak SKS wszedł w nowy rok z dorobkiem zaledwie 7 punktów, sporą stratą do bezpiecznego miejsca i perspektywą rozegrania 13 lub 14 meczów, w których powalczy o utrzymanie. Od połowy stycznia zespół przystępuje do treningów, a potem ma w planach sześć sparingów rozgrywanych głównie na boiskach ze sztuczną nawierzchnią.

(gp){/akeebasubs}