Burmistrz Pasymia Bernard Mius rozważa przekształcenie Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w spółkę ze stuprocentowym udziałem samorządu. Jak tłumaczy, powodem nie jest wcale wchodząca od nowego roku znowelizowana ustawa śmieciowa, lecz danie możliwości uczestnictwa w przetargach, a tym samym wypracowywaniu własnego zysku.
Na razie tylko dwa samorządy powiatu szczycieńskiego, gminy Wielbark i Świętajno zdecydowały się na przekształcenie swoich zakładów gospodarki komunalnej w spółki. Zmiany zostały podyktowane wchodzącą w życie od nowego roku ustawą o czystości i porządku w gminach. Przekształcenie zakładów w spółki umożliwi im start w przetargach na odbiór nieczystości od mieszkańców. Czy na podobne rozwiązanie zdecydują się także władze Pasymia?
- Bardzo mocno to rozważam, ale nie ma jeszcze osta tecznej decyzji – odpowiada burmistrz Bernard Mius. Zaznacza, że w przypadku Pasymia powołanie spółki wcale nie wiązałoby się z wejściem w życie nowych przepisów.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Chodzi o to, żeby umożliwić ZGKiM zarabianie pieniędzy poprzez udział w przetargach i realizację różnego rodzaju inwestycji. Na dziś prawo zabrania tego zakładom budżetowym – tłumaczy burmistrz. Przypomina też, że odbieranie od mieszkańców nieczystości wiąże się z szeregiem wymogów, które odbiorca musi spełnić. Jest to m.in. konieczność posiadania minimum dwóch samochodów do zabierania śmieci. Obecnie pasymski ZGKiM tego warunku nie spełnia.
Teraz odbiorem nieczystości od mieszkańców zajmują się dwie firmy, które mają z nimi podpisane umowy. Dodatkowo gmina ma też zawartą umowę na segregację wstępną odpadów.
(ew)
{/akeebasubs}
