Finał turnieju tenisowego w Wielbarku stał się wewnętrzną sprawą zawodników z Chorzel. Za to turniej pocieszenia wygrał reprezentant Tylkowa.

Puchar pojechał do Chorzel, kartofle do Tylkowa
Tenisiści rywalizowali o puchar i nagrody ufundowane przez przewodniczącego Rady Miejskiej w Wielbarku Roberta Kwiatkowskiego (w środku)

W sobotę na kortach w Wielbarku rozegrano otwarty turniej tenisa ziemnego o Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Wielbarku. W zawodach uczestniczyło jedenastu mężczyzn i jedna kobieta. Rywalizowano w czterech grupach trzyosobowych systemem każdy z każdym. W finale, w którym spotkali się zwycięzcy grup{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}, Zbigniew Ladziński pokonał Zenona Rykowskiego, obaj z Chorzel. Trzecie miejsce zajęli Anna Mocarska-Gierach (Tylkowo) i Ryszard Dąbkowski (Wielbark). W turnieju pocieszenia Marek Gierach (Tylkowo) pokonał Tomasza Kolka (Chorzele).

Za najbardziej emocjonujący pojedynek turnieju uznano półfinał, w którym Anna Mocarska-Gierach nieznacznie uległa 5:7, 7:5, 9:11 późniejszemu zwycięzcy Zbigniewowi Ladzińskiemu.

Puchar zwycięzcy turnieju głównego oraz nagrody rzeczowe wszystkim uczestnikom ufundował przewodniczący Rady Miejskiej w Wielbarku Robert Kwiatkowski. Z kolei Witold Mocarski, prezes Tenis Club, zwycięzcy turnieju pocieszenia wręczył …. worek ziemniaków.

(wm){/akeebasubs}