Radna powiatowa Justyna Chrapkiewicz – Jagaczewska jest zbulwersowana zachowaniem lekarza, którzy przyjął jej chore dziecko podczas dyżuru w szczycieńskim szpitalu. Sugeruje, że dyrektor placówki powinna uczulić swój personel, aby inaczej traktował pacjentów.
Swoimi refleksjami na temat pracy lekarza ze szczycieńskiego szpitala radna Justyna Chrapkiewicz – Jagaczewska postanowiła podzielić się podczas poniedziałkowej sesji Rady Powiatu. W piątkową noc trafiła na dyżur nocnej i świątecznej opieki do szpitala z dzieckiem, które bolało ucho. Zachowanie dyżurującego lekarza zbulwersowało radną. Jak wynikało z jej relacji, był w stosunku do niej bardzo nieprzyjemny. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Starosta Jarosław Matłach widzi inne wyjście z sytuacji i radzi, aby radna napisała skargę na tego konkretnego medyka. Jego zdaniem przeprowadzanie dyscyplinujących rozmów ze wszystkimi byłoby niewłaściwe. - My na razie nie wiemy, który to lekarz i nie możemy za niego brać odpowiedzialności. Trzeba najpierw ustalić o kogo chodzi i dopiero wtedy pani dyrektor może z nim porozmawiać na temat jego zachowania – mówi.
(ew){/akeebasubs}
