Niedawny artykuł w „Kurku” na temat braku miejskiej orkiestry wywołał reakcję kilkorga radnych, którzy domagają się od burmistrza Mańkowskiego podjęcia działań zmierzających do jej reaktywacji.

Radni za orkiestrą
Podczas obchodów święta Konstytucji 3 maja w Szczytnie wystąpiła orkiestra z Lidzbarka Welskiego

Trzy tygodnie temu pisaliśmy o tym, że Szczytno od lat nie ma swojej orkiestry dętej. To powoduje, że miasto, organizując uroczystości związane choćby ze świętami państwowymi, posiłkuje się artystami z zewnątrz, płacąc im za występy. Tematem zainteresowali się miejscy radni. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Przewodniczący komisji oświaty Zbigniew Orzoł podczas ostatniej sesji złożył interpelację, w której zwraca się do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego z prośbą o podjęcie działań zmierzających do utworzenia miejskiej orkiestry. - Jest wiele osób, które chciałyby w niej grać, mamy potencjał – przekonuje radny. Sam też deklaruje pomoc i zapowiada, że zamierza się spotkać z dyrektor Szkoły Muzycznej, aby poruszyć tę sprawę.

Interpelację radnego popiera jego klubowa koleżanka, Aleksandra Kobus – Drężek. Do niej także docierają sygnały od mieszkańców, którzy zgłaszają potrzebę funkcjonowania miejskiej orkiestry. O tym, że jest ona w Szczytnie niezbędna, przekonuje również radna Anna Rybińska. Dziwi się, że miasto, mając ludzi chętnych do dzielenia się swoim talentem z innymi, woli wynajmować muzyków z zewnątrz. - Aby utworzyć orkiestrę nie trzeba wielkich pieniędzy, nie wymaga to zaciągnięcia kredytu. Wystarczy tylko pomyśleć – uważa Rybińska.

(ew){/akeebasubs}