Ulica nosząca dotąd imię Mariana Buczka zmieni swoje miano na Wspólną. Tak zdecydowała Rada Miejska, przychylając się do głosu większości mieszkańców. Tym samym upadła inicjatywa zgłaszana przez związane z PiS-em środowiska, aby jej patronem został ks. Robert Dziewiatowski. Nie poparli jej nawet księża Dekanatu Szczytno, wydając w tej sprawie specjalne oświadczenie. - W ten sposób upartyjnili tę sprawę – komentuje lokalny działacz PiS-u.
DWA WNIOSKI
W miniony czwartek Rada Miejska podejmowała uchwałę w sprawie zmiany nazwy ulicy Mariana Buczka. Procedurze towarzyszyły duże emocje. Do przewodniczącego rady Mariusza Pardo wpłynęły bowiem w tej sprawie dwa wnioski – pierwszy od mieszkańców, którzy chcieli nadać ulicy nazwę Wspólna oraz drugi, złożony przez członków Klubu Gazety Polskiej. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
OŚWIADCZENIE KSIĘŻY
Nieoczekiwanie oświadczenie wydali też proboszczowie szczycieńskich parafii na czele z ks. dziekanem Andrzejem Wysockim. Apelują w nim o uszanowanie woli mieszkańców i wytykają wnioskującym o nadanie ulicy imienia ks. Roberta Dziewiatowskiego, że ci wcześniej nie wystąpili o zgodę do metropolity warmińskiego. Jako przykład postawili samorząd Olsztyna, który w podobnej sprawie taką formalność spełnił. Gdyby żył ksiądz Robert Dziewiatowski, toby sobie nie życzył, aby w takiej niezgodzie nadawano ulicy jego imię, gdyż zawsze dążył do zgody i prawdy - czytamy w oświadczeniu księży. Oświadczenie księży wyraźnie wprawiło w zakłopotanie przewodniczącą szczycieńskiego Klubu Gazety Polskiej i radną Agnieszkę Kosakowską. Tłumaczyła, że wniosek był złożony z inicjatywy mieszkańców, w tym nie tylko ulicy Buczka, ale i całego osiedla należącego do parafii ks. Roberta Dziewiatowskiego. - Jako osoby świeckie nie wiedzieliśmy o wymogu wystąpienia do kurii – mówiła Kosakowska. Ostatecznie wszyscy obecni na sesji radni przychylili się do wniosku mieszkańców i jednogłośnie byli za nadaniem ulicy nazwy Wspólna.
UPOLITYCZNILI SPRAWĘ?
Zdaniem Zbigniewa Gontarzewskiego wystąpienie księży było niepotrzebne. - Nie powinni się w tę sprawę włączać, bo robiąc to, upolitycznili ją – komentuje. Przypomina, że choć od śmierci księdza Dziewiatowskiego upłynęło już wiele lat, to jak dotąd nikt nie podjął inicjatywy należytego upamiętnienia go. - Mój list otwarty był propozycją skierowaną w tej sprawie do burmistrz i radnych – mówi Gontarzewski, podkreślając, że nie był to, tak jak to przedstawiono, żaden formalny wniosek.
Szczycieńscy proboszczowie w wydanym oświadczeniu wyrażają jednak nadzieję, że przyjdzie, i to już niedługo czas, kiedy samorząd Szczytna zaproponuje godne upamiętnienie zasłużonego kapłana.
(ew){/akeebasubs}
