Mieszkańcy Pasymia domagają się od władz gminy budowy nowego przedszkola w centrum miasta. Petycję w tej sprawie, z podpisami ponad 200 osób, złożyła podczas lutowej sesji na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej Andrzeja Kozikowskiego jedna z matek, Anna Gralczyk. Zaapelowała przy tym do radnych, żeby wreszcie zaczęli słuchać mieszkańców przy podejmowaniu ważnych dla nich decyzji.
CHCĄ NOWEGO PRZEDSZKOLA
Sprawa lokalizacji przedszkola w Pasymiu od jesieni budzi emocje wśród rodziców dzieci. Obecna jego siedziba mieszcząca się w zabytkowym budynku na ul. Dworcowej nie spełnia norm bezpieczeństwa, na co wskazywały kontrole m.in. straży pożarnej. Przed władzami gminy stanął dylemat, czy remontować stary obiekt, budować nowy, lub przenieść go do siedziby Szkoły Podstawowej na ul. Jana Pawła II. Ostatecznie na stole pozostały dwie ostatnie opcje. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Według Anny Gralczyk najlepszym miejscem do budowy przedszkola byłby gminny teren znajdujący się za obecnym budynkiem przedszkolnym.
NOWE – TAK, ALE NIE W CENTRUM
Postulaty rodziców popiera dyrektor Szkoły Podstawowej w Pasymiu i kandydatka na burmistrza, Elżbieta Dyrda. Jej zdaniem przeniesienie przedszkola do kierowanej przez nią placówki, nie byłoby dobrym rozwiązaniem. - Szkoła jest wykorzystywana w całości, wbrew temu, co się mówi. Mamy teraz doskonałe warunki do pracy. Przenosząc przedszkole do naszego budynku, zabrano by nam te możliwości, co wpłynęłoby na obniżenie jakości pracy szkoły – mówi Elżbieta Dyrda. Jednak, w przeciwieństwie do autorów petycji, uważa, że przedszkole powinno powstać na terenach sąsiadujących ze szkołą. - W tym rejonie buduje się wielu młodych ludzi i tam przenosi się życie miasta – zauważa dyrektor.
Z argumentami Elżbiety Dyrdy nie zgadza się burmistrz Łachmański. - Zapewniam, że jeśli zostanie podjęta decyzja o przeniesieniu przedszkola i ewentualnego oddziału żłobkowego do szkoły, to nie wpłynie ona na jakość pracy tej placówki, bo tę tworzą ludzie, a nie pomieszczenia. Liczba sal dla uczniów będzie wystarczająca i na pewno nie dojdzie do obniżenia standardów nauczania – deklaruje włodarz.
(ew){/akeebasubs}
