Szczycieńska prokuratura bada czy w oczyszczalni w Dźwierzutach doszło do przestępstwa polegającego na bezumownym spuszczaniu do niej ścieków.
Zgodnie z zapowiedzią złożoną podczas ostatniej sesji Rady Gminy, radny Kazimierz Malik złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego bezumownego spuszczania ścieków do oczyszczalni w Dźwierzutach. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Wszczęliśmy postępowanie sprawdzające, podczas którego w charakterze świadka zostanie m. in. przesłuchany radny. Potem śledczy zadecydują co dalej – informuje prokurator rejonowy Artur Choroszewski.
Przypomnijmy, o czym pisaliśmy wcześniej, że część przywożonych do oczyszczalni w Dźwierzutach ścieków trafiała tam nielegalnie. Nie przechodziły one przez urządzenie miernicze, przez co gmina ponosiła finansowe straty. Przyłapani na gorącym uczynku przez dzierżawcę obiektu Kazimierza Skoniecznego sprawcy zgodzili się ponieść konsekwencje finansowe. Jeden z nich w ramach rekompensaty zakupił kamery, dzięki czemu obiekt jest teraz pod ciągłą obserwacją. - Sprawę załatwiono natychmiast i ona już się nie powtórzy – stwierdził Kazimierz Skonieczny, uznając temat za zakończony. O wszystkim poinformował wójt Mariannę Szydlik, która zaakceptowała jego sposób działania. To nie spodobało się radnemu Kazimierzowi Malikowi. - Oczyszczalnia jest własnością gminy. To nie prywatny folwark, że można na nim robić co się chce. Tego rodzaju nadużycia mają inny tok postępowania – mówił na łamach „Kurka” Malik, domagając się wyjaśnienia tego jak długo trwał proceder, ile podmiotów brało w nim udział i jakie straty poniosła gmina. Radny zapowiedział, że będzie domagał się wyciągnięcia konsekwencji od wójt Marianny Szydlik. - Nie dopełniła swoich obowiązków, zamiotła wszystko pod dywan. Dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa miała obowiązek powiadomić o tym prokuraturę lub policję – przekonywał radny.
Wójt Szydlik odrzuca kierowane pod jej adresem zarzuty. - Nasza oczyszczalnia, podobnie jak cała si eć wodno-kanalizacyjna, dzierżawiona jest przez firmę pana Skoniecznego. Zgodnie z umową on sprawuje nadzór i odpowiada za powierzone mu mienie – mówi wójt. Dodaje, że dzierżawca sprawę załatwił we własnym zakresie, bo doszedł do przekonania, że nie miało tam miejsca żadne wykroczenie, czy przestępstwo. Donos Malika, który jest szefem klubu PSL w Radzie Gminy, do prokuratury wójt Szydlik odbiera jako rozpoczęcie kampanii wyborczej do najbliższych wyborów samorządowych.
(o){/akeebasubs}
