Trójmiejski Ultra Track to kolejne w tym roku zawody, w których bardzo dobrze spisał się Rafał Kot ze Szczytna. Liczęcy 68 km dystans z Gdańska do Gdyni pokonał w pięć i pół godziny, zajmując czwarte miejsce.

Rafał Kot czwarty w Trójmieście
Rafał Kot znów ma powody do radości. Na mecie w Gdyni, w stawce 276 rywali, był czwarty

Trasa wiodła głównie przez teren Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, tym razem nie w zimowej, a już zupełnie wiosennej scenerii. Zawody rozgrywano na kilku dystansach od 10 do 68 km z przewyższeniem sięgającym 1700 m. Na najdłuższym wystartował Rafał Kot w towarzystwie 275 biegaczy z Polski i zagranicy. Do mety nie dobiegł tylko jeden. - To był bardzo spontaniczny występ.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na sobotę miałem zaplanowany ciężki trening. Zamiast go robić sam, zdecydowałem się jednak pobiegać ze znajomymi. W czwartek pomyślałem, w piątek odezwałem się do organizatorów, a oni zgodzili się bym przyjechał. No to o 3.00 rano w sobotę pobudka, by o 7.00 rano stawić się na starcie – relacjonuje szczycieński ultramaratończyk.

Mimo problemów żołądkowych przybiegł do mety na czwartym miejscu, ustępując dwóm bardzo dobrym zawodnikom z Norwegii i Austrii oraz Dominice Stelmach, mistrzyni Polski w maratonie. - Bardzo mocna babka, która dopiero co wróciła z kilkutygodniowego obozu w RPA – mówi Rafał Kot.

WYNIKI

1. Erland Eldrup, Norwegia – 05:08:42

2. Dominika Stelmach, Warszawa – 05:16:08

3. Adrian Niski, Austria – 05:22:27

4. Rafał Kot, Szczytno – 05:30:46

(d){/akeebasubs}