Samochodowe jazdy testowe, które odbywają się na drogach wokół Elganowa doprowadzają do szewskiej pasji okolicznych rolników. Inni mieszkańcy wsi podkreślają jednak ich aspekt promocyjny oraz widowiskowość.

Rajdowe kontrowersje
- Nie dość, że rajdowcy niszczą drogi, to w trakcie ich jazd nie mogę napoić krów – skarży się Łukasz Nalewajk

ZAMYKANIE DRÓG

W Elganowie od trzech lat cyklicznie organizowane są jazdy testowe kierowców rajdowych. Na czas treningów zamykana jest odcinkami lokalna droga Jęczniki – Elganowo – Grom. To wywołuje protesty miejscowych rolników, którzy w tym czasie mają utrudniony dostęp do swoich pól, łąk czy pastwiska. - Nie dość, że rajdowcy niszczą drogi, to w trakcie ich jazd nie mogę napoić krów – skarży się Łukasz Nalewajk. Okazuje się, że ustawieni przy skrzyżowaniach dróg ochroniarze zakazują wjazdu na nie pozostałym kierowcom.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Pan Łukasz jest mieszkańcem Olsztyna, ale co roku w wakacje przyjeżdża na gospodarstwo ojca, aby mu pomagać. Dodaje, że podobnie jak i jemu, uniemożliwiono dojazd na łąki także sąsiadowi, który akurat chciał je kosić. Przy okazji pokazuje nam też drewniany płot okalający posesję sąsiada. Od góry do dołu cały powalany jest błotem rozbryzganym przez wozy rajdowe.

Testowe jazdy krytykuje też Hanna Gryczka, radna rady miejskiej w Pasymiu. Choć mieszka w Leleszkach, nawet tam słyszy hałas, jaki wytwarzają pędzące auta. W pełni podziela więc protesty rolników z Elganowa.

- Pożytek z rajdowców jest taki, że tylko hałasują, kurzą i niszczą drogi – mówi radna, zauważając, że poza tym płoszą leśną zwierzynę.

PROMOCJA I INNE POŻYTKI

Władze gminy Pasym są jednak zadowolone z jazd testowych, które odbywają się wokół Elganowa. - Na pewno nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni, ale uważam, że większość to zwolennicy rajdowych jazd – mówi burmistrz Cezary Łachmański. Dodaje, że wcześniej nie dotarły do niego sygnały niezadowolenia. Zapewnia, że drogi są poprawiane przez organizatora po każdorazowych treningach. Mało tego, przy obsadzaniu zamkniętych tras angażowani są miejscowi, więc wpada im trochę grosza. Poza tym nad bezpieczeństwem czuwa pasymska straż pożarna, za co organizator odwdzięcza się sponsoringiem. Burmistrz podkreśla także aspekt promocyjny, bo na jazdy testowe zjeżdża się cała europejska czołówka kierowców rajdowych. - W ubiegłym roku przyjechał fabryczny zespół Citreona, co odbiło się echem medialnym nie tylko w kraju – cieszy się burmistrz. Podobną opinię wyraża też Katarzyna Roman, sołtys Elganowa, której jazdy testowe nie przeszkadzają. - We wsi jest wtedy ciekawie, coś się dzieje – podkreśla sołtys. Nie wszystkich to jednak przekonuje. Radna Gryczka domaga się od władz gminy i organizatorów testów skrócenia tras jazdy, albo przeniesienia ich tam, gdzie nie ma przy drogach gruntów rolnych.

(mp){/akeebasubs}