Szczycieńskie Towarzystwo Przyrodnicze z pomocą pięciu kół łowieckich wypuściło na śródleśne łąki blisko tysiąc kuropatw. Działania te mają na celu odbudowę populacji tych ptaków. Akcję wsparł Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.

Ratują kuropatwyKuropatwy dawniej były ozdobą miejscowego krajobrazu i co ważne skutecznie chroniły podleśne uprawy przed szkodnikami, głównie owadami. W ostatnich czasach zostały jednak mocno przetrzebione przez lisy. Aby przywrócić ich dawną liczebność, Szczycieńskie Towarzystwo Przyrodnicze od 3 lat prowadzi akcję aklimatyzacji kurpatw na naszch terenach, dotąd około 450 sztuk rocznie.

- Tej jesieni przygotowaliśmy rekordową liczbę aż 820 ptaków – mówi wicerezes STP Lucjan Wołos. Jak dodaje, podzielono je między pięć kół łowieckich: „Łosia”, „Rysia”, „Żbika”, „Jelenia” i „Sokoła”.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Ptaki zostały wypuszczone na łono natury w rozmaitych miejscach w powiecie, w obrębie działaności wspomnianych kól łowieckich.

- Miejsca wsiedlenia kurpatw dobraliśmy bardzo starannie – mówi Cyprian Czerwiński z koła „Jeleń”. Są to siedliska z zaroślami, gdzie przygotowaliśmy wcześniej specjalne daszki dla ochrony przed drapieżcami atakującymi z powietrza. Konstrukcje te pełnią także rolę karmników, bo pod nimi wysypujemy ziarno.

- Skutki akcji stają się coraz bardziej widoczne – cieszy się podłowczy Reinhard Brzóska. Jak nam mówi, w lasach na powrót sychać prawie już zapomniany charakterystyczny krzyk kuropatw, a czasmi można nawet zaobserwować stadka buszujące w trawach.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}