Przeżywająca kryzys Poczta Polska wprowadza ograniczenia w swoim funkcjonowaniu. To budzi niepokój nie tylko jej pracowników, ale także mieszkańców, szczególnie małych miejscowości, np. z gminy Rozogi. Do wójta i tamtejszych radnych wystosowali w tej sprawie petycję, która trafiła też do ministerstwa aktywów państwowych oraz do informacji Poczty Polskiej.

Ratujcie nasz urząd pocztowy
Także poczta w Szczytnie ograniczyła już swoją działalność. W soboty drzwi do niej są zamknięte

Funkcjonowanie Urzędu Pocztowego w Rozogach w dotychczasowej formie stoi pod znakiem zapytania. W obronie placówki mieszkańcy wystosowali petycję do władz gminy. Czytamy w niej, że władze Poczty Polskiej w ramach przebudowy swojej struktury zaplanowały nowy model funkcjonowania. Zmiana polega na skupieniu listonoszy z całego powiatu w jednej placówce pocztowej. - W naszym przypadku do Szczytna i przekształcenie poczty w gminach w jednoosobowe filie poczty powiatowej piszą autorzy petycji, dodając, że ujemnie się to odbije na randze i prestiżu gminy. - Obawiamy się spadku jakości usług pocztowych. Jako gmina znajdująca się na granicy powiatu i województwa staniemy się gminą drugiej kategorii, a już jesteśmy jedną z najbiedniejszych. Nie ma u nas żadnych zakładów przemysłowych i każde stanowisko jest dla naszej społeczności bardzo ważne. Każda utrata pracy przez naszych mieszkańców jest dla nas dużym ciosem – czytamy w petycji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Jej autorzy apelują do wójta i radnych o podjęcie działań zmierzających do zmiany decyzji władz poczty dotyczących ich urzędu pocztowego. Petycja, pod którą podpisało się ponad 400 mieszkańców. w tym także wójt i radni, została wysłana również do ministerstwa aktywów państwowych oraz do informacji Poczty Polskiej.

NIEPOKÓJ W INNYCH GMINACH I CAŁYM KRAJU

Niepokojące sygnały napływają też z innych gmin. Potwierdzają one tylko to, że Poczta Polska ma radykalnie zredukować w całym kraju zatrudnienie i ograniczyć liczbę otwartych okienek i czas pracy urzędów. Redukcja zatrudnienia o 5 tys. osób w całym roku ma się odbywać poprzez niezapełnianie wakatów po pracownikach odchodzących na emeryturę czy tych, którym kończą się umowy. Sytuacja finansowa jest niezwykle trudna. Spółka wymaga kompleksowej transformacji, dlatego przeprowadzenie tego procesu jest priorytetem dla zarządu – potwierdza oficjalnie Poczta Polska. W porównaniu z okresem sprzed pandemii obsada w spółce spadła o ponad 15 tys. etatów, do 63 tys. Wraz z ubywającymi etatami kurczy się również sieć placówek pocztowych. Od 2012 r. zmalała o jedną piątą, czyli o ponad 1,7 tys. Jeszcze w 2022 r. było to 7620 punktów. Teraz jest ich już tylko 6727.

Z wytycznych dla dyrektorów regionów, do których dotarła „Rzeczpospolita” wynika, że urzędy poza dużymi miastami i centrami handlowymi mają być zamykane w soboty (tak stało się już w Szczytnie), zmniejszona ma być liczba okienek i czas pracy urzędów (nie będzie pracy na dwie zmiany). To – w sytuacji braku listonoszy czy opóźniających się doręczeń – może skutkować dalszym spadkiem jakości usług” - informuje dziennik.

POWAŻNE PROBLEMY FINANSOWE

W oświadczeniu wystosowanym do pracowników Poczty Polskiej jej prezes Sebastian Mikosz pisze m.in.: „Dla nikogo nie jest tajemnicą, że popyt na usługi, które przez wiele lat stanowiły główny trzon naszej działalności, spada. To tendencja obserwowana na całym świecie i wielkie wyzwanie dla niemalże wszystkich narodowych operatorów pocztowych. Rosnące koszty pracy, surowców i infrastrukturalne, a także ograniczenia w zakresie możliwości podnoszenia cen, przełożyły się na poważne problemy finansowe Poczty. Najpoważniejszym obecnie wyzwaniem, z jakim się mierzymy, jest zapewnienie płynności. W skrócie oznacza to tyle, że wpływy z naszych usług są niższe, niż zapotrzebowanie na środki potrzebne do regulowania bieżących zobowiązań, w tym pensji.

(o){/akeebasubs}