- Jeżeli nie stać nas na oczyszczenie stawu, to może lepiej go zasypać – nie kryje irytacji brakiem działania gminy sołtys Wilamowa  Justyna Kaczmarczyk.

Ratujmy nasz staw
Sołtys Justyna Kaczmarczyk alarmuje, że wkrótce w stawie będzie można zobaczyć tylko zielsko

Znajdujący się w centrum Wilamowa staw, znów zarasta zielskiem. Alarmowała o tym podczas styczniowej sesji Rady Gminy Rozogi sołtys wsi Justyna Kaczmarczyk. - Wiosną nie będzie już żadnych szans, żeby cokolwiek w nim zobaczyć oprócz zielska – mówiła, prosząc, aby zakład komunalny, wykonujący obecnie na terenie gminy prace porządkowe, w ich ramach oczyścił staw. Wójt Grzegorz Kaczmarczyk do tego podchodzi sceptycznie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  – Samo oczyszczenie stawu niewiele da, bo problem powróci. Było już to robione wcześniej z funduszu sołeckiego i kosztowało 40 tys. zł – mówił wójt. - Tam potrzebne są działania w kierunku pogłębienia i gruntownej przebudowy stawu – dodawał, zapewniając, że gmina szuka potencjalnych źródeł, z których byłaby szansa pozyskania środków na realizację zadania.

To nie przekonuje sołtys. Uważa, że teraz niewielkim nakładem sił można by usunąć wyrastające zielska, aby zapobiec problemowi, który pojawi się wiosną. – Jeżeli nie ma funduszy i nic z tym nie można zrobić, to może lepiej ten staw zasypać – nie kryje irytacji wobec argumentów wójta.

(o){/akeebasubs}