Zamiast 34 zł, tak jak dotychczas, 7-osobowa rodzina będzie płacić za odbiór odpadów 98 zł, czyli prawie 3 razy więcej. Jeszcze bardziej skala podwyżki dotknie gospodarstwa, gdzie mieszka więcej osób. To skutek dokonanej przez radnych zmiany metody naliczania opłat.

Rewolucja w opłatach za śmieci
Zdania wśród radnych są podzielone. Radny Jerzy Bruderek (z prawej) uważa, że dotychczasowy system jest „strasznym bublem” i chwali nowe rozwiązanie. Temu z kolei nie szczędzi krytyki radny Sławomir Zyśk. - Rodziny wielosoosobowe będą teraz bardzo pokrzywdzone – argumentuje

Zgodnie z zapowiedziami, w gminie Rozogi nastąpi zmiana w systemie opłat za wywóz odpadów. Podczas sesji w miniony poniedziałek radni zadecydowali, że od 1 czerwca opłata będzie pobierana od każdej osoby i wyniesie 14 zł w przypadku segregacji i dwukrotnie więcej, gdy nie jest ona prowadzona. To prawdziwa rewolucja w stosunku do obowiązującej jeszcze dziś metody{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} , według której gospodarstwa jednoosobowe stosujące segregację płacą 16 zł, dwu i trzy osobowe - 27 zł, a tam gdzie mieszka cztery i więcej osób – 34 zł. Taki podział nie podoba się wielu mieszkańcom.

- To niesprawiedliwe. W ośmioosobowej rodzinie w przeliczeniu na jedną osobę opłata wynosi 4,25 zł, czyli blisko czterokrotnie mniej niż w gospodarstwie jednoosobowym – p rzekonywał radny Jerzy Bruderk, określając obecny system jako „straszny bubel”.

Wkrótce sytuacja diametralnie się zmieni. Osoby mieszkające samotnie zapłacą o 2 zł mniej, za to dla rodziny np. siedmioosobowej opłata wzrośnie blisko trzykrotnie. Takich rodzin na terenie gminy jest 97.

- Nie ma idealnego systemu, każdy ma wady, ale na coś musieliśmy się zdecydować. Ten jest bardziej przejrzysty i prosty – argumentował wójt Zbigniew Kudrzycki.

Jego zdanie podzieliło 14 radnych. Przeciwko zagłosował jeden - Sławomir Zyśk. - Przyjęta uchwała krzywdzi rodziny wieloosobowe. Będą oni bardzo niezadowoleni. W tej sytuacji mogą być problemy z płatnościami – przewiduje. Optymalnym, według niego, rozwiązaniem byłoby zachowanie dotychczasowego systemu i wydzielenie w nim dodatkowo kategorii gospodarstw 5-6-osobowych. Największe płaciłyby maksymalnie 65 zł.

(o){/akeebasubs}