Od stycznia do maja w gminie Jedwabno urodziło się tylko czworo dzieci, a zmarło – 18 osób. To alarmujące dane, zwłaszcza w kontekście jednej z większych tegorocznych inwestycji, jaką jest będąca już na finiszu budowa żłobka. Wójt Ambroziak sięga więc po niekonwencjonalne sposoby, aby wpłynąć na mieszkańców, by ci chętniej sprowadzali na świat potomstwo. Ostatnio apelował o to przed koncertem Andrzeja Krzywego z zespołem De Mono podczas Dni Jedwabna.

Róbcie dzieci
Wójt Sławomir Ambroziak: - Róbcie dzieci. Jesteśmy w tak fatalnej sytuacji demograficznej, że obecnie to wręcz patriotyczny obowiązek

Gmina Jedwabno jest nie tylko najmniejszą w powiecie szczycieńskim pod względem liczby mieszkańców, ale też jedną z mniej zaludnionych w całym województwie. Jej wskaźnik zaludnienia – 11,5 os./km2 plasuje ją na trzecim od końca miejscu w regionie. Do tego dochodzą jeszcze alarmujące dane demograficzne. Od stycznia do maja urodziło się tu tylko czworo dzieci, a zmarło aż 18 osób. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- My i tak się jeszcze bronimy przed drastycznym spadkiem liczby ludności, bo ratuje nas duży napływ osób z zewnątrz – mówi wójt Sławomir Ambroziak. Mała liczba dzieci musi martwić, szczególnie w kontekście jednej z większych tegorocznych gminnych inwestycji, jaką jest budowa żłobka. Prace są już niemal na finiszu. Co prawda wykonawca ma czas do końca listopada, ale włodarz przewiduje, że ich ukończenie nastąpi być może we wrześniu.

Wójt, chcąc zapobiec dalszej demograficznej zapaści, chwyta się niekonwencjonalnych działań, aby zachęcić mieszkańców do powiększania rodzin. Ostatnio apelował o to przed koncertem Andrzeja Krzywego z zespołem De Mono podczas Dni Jedwabna. Tłumaczył uczestnikom imprezy, że sposobem na zahamowanie spadku liczby ludności jest z jednej strony zachęcanie innych do osiedlania się w gminie. Jako przykład podał gitarzystę zespołu De Mono, który ma tu dom. Druga metoda, jak mówił Ambroziak „dużo przyjemniejsza”, to sprowadzanie na świat nowych obywateli. - Mówię do mieszkańców wprost: róbcie dzieci. Jesteśmy w tak fatalnej sytuacji demograficznej, że obecnie to wręcz patriotyczny obowiązek – przekonuje włodarz. Do rozmnażania szczególnie namawia osoby niechętne imigrantom. - Te osoby, przedstawiające się jako patrioci, powinny się wziąć za robienie dzieci, bo akurat pod tym względem daleko nam do imigrantów – zauważa.

Sam jednak nie stanowi dla mieszkańców dobrego przykładu, bo dochował się tylko jednego dziecka. - Akurat w moim przypadku najlepszy czas na posiadanie większej liczby potomków zbiegł się z ciężką chorobą – usprawiedliwia się wójt.

(ew){/akeebasubs}