Nie ma szans na budowę w najbliższych latach ronda przy skrzyżowaniu ulic Wileńskiej, Piłsudskiego, Leyka i Polskiej. Realizację tej inwestycji od lat postulują miejscowi kierowcy.
KASA NA AUTOSTRADY
Ani w tym, ani w następnym, ani nawet w najbliższych latach rondo przy dawnym tartaku nie powstanie. Taką informację przekazał radnym wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk po rozmowie z kierownikiem szczycieńskiego oddziału GDDKiA Marcinem Masłowskim.
- Wszystkim rejonom obcięto środki, które kierowane są w pierwszej kolejności na dokończenie rozpoczętych przed Euro 2012 autostrad. W przyszłym roku będą mogli co najwyżej tylko łatać dziury, na inwestycje otrzymają zero złotych – mówi wiceburmistrz. Koszt budowy ronda szacowany był na ok. 20 mln zł. Prace objąć miały także przebudowę ulicy Piłsudskiego. Choć dotyczy to drogi krajowej, spory udział finansowy w realizacji zadania miało mieć także miasto. Kosztem 6 mln zł planowano wymianę kanalizacji sanitarnej i burzowej.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
To główny powód, dla którego władze miasta nie robią z odroczenia budowy ronda tragedii.
- Za bardzo do tej inwestycji się nie palimy, bo skąd mielibyśmy w budżecie znaleźć tak duże środki – przyznaje wiceburmistrz. Z kolei zdaniem burmistrz Danuty Górskiej ruch na skrzyżowaniu zostanie odciążony po planowanym w przyszłym roku remoncie ulicy Krzywej, która stanowi alternatywę dla kierowców jadących od centrum miasta w stronę osiedla Królewskiego.
IDEALNE RONDO
O potrzebie budowy ronda przy skrzyżowaniu ulic Leyka, Polskiej, Wileńskiej i Piłsudskiego mówi się już od wielu lat. Chociaż ruch na skrzyżowaniu regulują w tym miejscu światła, często dochodziło tam do kolizji, gdy równocześnie zielone światło paliło się dla kierowców wjeżdżających z ulic Leyka i Wileńskiej. Po niedawnej zmianie regulacji świateł takiej sytuacji na szczęście już nie ma, ale budowa ronda znacznie usprawniłaby tu ruch. Nie tylko w godzinach szczytu to miejsce jest mocno zakorkowane, szczególnie od czasu, gdy przy ul. Wileńskiej powstało kilka marketów.
- Rondo to najlepsze rozwiązanie – nie ma wątpliwości wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. - Dobry przykład mamy przy skrzyżowaniu ulic Poznańskiej, Leyka, Konopnickiej i 1 Maja, na którym wielokrotnie dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Dziś jest tam rondo i ruch odbywa się bez dodatkowych emocji.
Karol Głębocki, rzecznik prasowy GDDKiA w Olsztynie potwierdza, że nie wiadomo kiedy inwestycja dojdzie do skutku. - Nie potrafię podać żadnego terminu rozpoczęcia robót, bo jesteśmy uzależnieni od budżetu państwa – tłumaczy rzecznik. Dodaje jednak, że cały czas czynione są starania o pozyskanie pieniędzy na ten cel.
(o)
{/akeebasubs}
