Czy na nieczynnej linii kolejowej Szczytno – Biskupiec powstanie trasa rowerowa? Są na to duże szanse. Radni powiatu wyrazili zgodę na przystąpienie do porozumienia z samorządami, przez które miałaby przebiegać. Dzięki niemu możliwe będą dalsze kroki umożliwiające realizację inwestycji.

JAK NIE DREZYNY, TO MOŻE DWA KÓŁKA?
O planach związanych z zagospodarowaniem nieczynnej linii Szczytno – Biskupiec głośno było już ponad dziesięć lat temu. Wówczas mówiło się o uruchomieniu na niej szlaku drezynowego. Gorącym orędownikiem tego projektu był ówczesny naczelnik wydziału rozwoju miasta w UM w Szczytnie, a obecnie sekretarz Lucjan Wołos. Samorządy, przez które biegła trasa, podpisały list intencyjny w sprawie podjęcia wspólnych działań zmierzających do realizacji inwestycji. Powstała też wstępna koncepcja przedsięwzięcia. Z ambitnych zamierzeń nic jednak nie wyszło. Na przeszkodzie stanęło m.in. wycofanie się z projektu gminy Szczytno. Wójt Sławomir Wojciechowski wątpił w ekonomiczny sens utworzenia szlaku.
Po latach temat zagospodarowania malowniczej trasy powraca, ale już w innej formule. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POWIAT LIDEREM
W minionym tygodniu radni powiatowi podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do porozumienia z miastem Szczytno, gminami Szczytno, Dźwierzuty i Biskupiec. Ma ono na celu stworzenie odpowiednich narzędzi do realizacji inwestycji. - Po rozmowach z przedstawicielami tych samorządów ustalono, że powiat szczycieński będzie liderem tego przedsięwzięcia – informuje naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Agata Popielarz – Dzielińska.
Po podjęciu stosownych uchwał przez uczestniczące w projekcie gminy, rozpoczną się działania związane z opracowaniem programu funkcjonalno – przestrzennego inwestycji. Ma on dotyczyć m.in. zasadności projektu oraz niezbędnych uzgodnień, w tym tych związanych z ochroną środowiska. Jego wstępny koszt to 135 tys. złotych. Według naczelnik, przygotowanie tego dokumentu oraz uzyskanie wszelkich zezwoleń i uzgodnień z RDOŚ, koleją i zarządem dróg potrwa 6 – 7 miesięcy. Kosztami opracowania programu podzielą się samorządy proporcjonalnie do ich udziału w długości trasy. Powiat dołoży do tego 30%.
Kolejnym krokiem będzie opracowanie dokumentacji projektowo-wykonawczej i kosztorysowej. Ona z kolei, według wstępnych założeń, pochłonie ok. 155 tys. złotych. Wymienione dokumenty mają powstać do października przyszłego roku. Dzięki temu powiat będzie gotowy do aplikowania o środki z RPO na realizację przedsięwzięcia. Jeśli uda się je uzyskać, wówczas koszty przygotowawczych dokumentów zostaną zrefundowane.
ŚCIEŻKA Z INFRASTRUKTURĄ
Trasa wiodąca przez nieczynną linię kolejową ze Szczytna do Biskupca liczy 41 km, z czego aż 75,15% przebiega przez teren powiatu szczycieńskiego. Najdłuższy odcinek wiedzie przez gminę Dźwierzuty (22 721 m), następnie - gminę Szczytno (7 156 m). Najkrótszy fragment biegnący przez powiat leży na terenie miasta (969 m). Oprócz samej ścieżki rowerowej, w ramach inwestycji powstałaby także infrastruktura towarzysząca. Byłyby to punkty obsługi rowerzystów, przystanki, toalety, miejsca do grillowania oraz parkingi. Na razie nie wiadomo, jaki byłby choćby orientacyjny koszt zadania.
Radni powiatu nie mają do pomysłu zastrzeżeń. - Mam nadzieję, że ten projekt zostanie zrealizowany i nie skończy jak projekt kanałów łączących nasze jeziora – mówi radny Szczepan Olbryś. - Kanały były w sferze fantazji, a to jest bardzo realne – uspokaja go kolega z rady Jan Napiórkowski. Z kolei starosta Jarosław Matłach liczy, że inwestycja wpłynie na podniesienie atrakcyjności turystycznej powiatu. Przypomina, że turystyka rowerowa cieszy się coraz większym zainteresowaniem. - Nasza ścieżka zostałaby oznakowana tak, by turyści mogli odwiedzać sąsiednie miejsca słynące np. z ciekawych obiektów czy osobliwości przyrodniczych – mówi.
(ew){/akeebasubs}
