Składy naszych piłkarskich drużyn są już na ogół ustabilizowane. Za ekipami reprezentującymi na różnych frontach powiat szczycieński pucharowe przetarcie, o którym piszemy oddzielnie. W najbliższy weekend rozgrywki zaczyna klasa okręgowa. Potem przyjdzie pora na pozostałych.

Rozstania i powroty
Po rocznej przerwie Mariusz Korczakowski wraca na ławkę trenerską. Zamienia tylko Wielbark na Szczytno

Podczas wakacyjnej przerwy doszło do dość licznych zmian. Dwie z nich dotyczą nazewnictwa. Pełne nazwy drużyn związanych niedawnym sojuszem będą w nowym sezonie brzmiały: Błękitni Jurand Szczytno i Gwardia Jurand Bank Szczytno.

O przejściu Patrycjusza Malanowskiego z Błękitnych do Tęczy Biskupiec już pisaliśmy. Z drużyny odchodzą również Michał Dyka i Maciej Duplicki, którzy do Pasymia przywędrowali z klubów olsztyńskich. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Do Szczytna wracają: Kamil Świercz, Maciej Balcerzak oraz Gabriel Sachajczuk. Z dawnego SKS-u, czyli obecnej Gwardii, do Błękitnych przechodzi Dawid Manowski. O zasileniu tego klubu przez Grzegorza Kozickiego i Kacpra Króla już informowaliśmy. Po kilku latach przerwy w zespole z Pasymia będzie występował ponownie Radosław Górecki, wcześniej grający także w Zrywie Jedwabno. Zupełnie nową twarzą jest Dawid Maćkowiak, który ostatnio grał w przednich formacjach w Reducie Bisztynek.

Sporo nowego również w Gwardii Szczytno. Prowadzenie zespołu powierzono – na razie do końca roku - Mariuszowi Korczakowskiemu, który po rocznej przerwie wrócił do pracy szkoleniowca. W przebudowanym zespole znalazło się miejsce dla doświadczonych zawodników, których Mariusz Korczakowski trenował przez lata w Omulwi Wielbark: Michała Kwietnia, Mariusza Miłka, Tomasza Przybysza, Michała Murawskiego i Daniela Włodkowskiego. Kilku z tych piłkarzy występowało w przeszłości także w klubie ze Szczytna. Do drużyny wraca Arkadiusz Wnuk, w kilku poprzednich sezonach broniący barw szczycieńskiego GKS-u. Nowym nabytkiem jest Mateusz Andrzejewski z IV-ligowej Granicy Kętrzyn. Trener Korczakowski otwarcie przyznaje, że nie jest zwolennikiem fuzji klubów ze Szczytna i Pasymia. – Zarząd postawił mnie w megatrudnej sytuacji. Umawiałem się inaczej – mówi nowy szkoleniowiec szczycieńskiego zespołu. - Nikt nie miał z drużyny odchodzić, paru piłkarzy miało przyjść. W środę (13 lipca – przyp. red.) był pierwszy trening, a w piątek dowiedziałem się o fuzji. Na dzień dobry straciłem kilku zawodników. Dziękuję jednak za zaufanie działaczom ze Szczytna. Ja jestem tylko trenerem, a nie cudotwórcą. Chciałem też podziękować swojemu poprzednikowi Marcinowi Cieślikowi. Wykonał kawał dobrej roboty.

Nowości nie brak także w Omulwi Wielbark. Na stanowisku pozostaje trener Marcin Wilga. Do Szczytna „uciekło” pięciu piłkarzy – część z nich tylko sporadycznie pojawiała się na boisku w poprzednim sezonie. Wrócił Arkadiusz Cieślik, treningi mają wznowić Jakub Malewicz i Damian Musioł. – Mamy w tej chwili w miarę stabilną kadrę liczącą 20 solidnych chłopaków. Na treningach nie wyglądało to źle – informuje nas trener Wilga.

Pewne zmiany nastąpiły w pozostałych naszych drużynach. Praktycznie od podstaw budowany jest B-klasowy Perkun Orżyny, w którym będą występowali m.in. zawodnicy grający tu dekadę temu. Ostatnio do zespołu dołączył Marcin Marszałek, przez kilka lat stojący między słupkami w IV-ligowej Mrągowii Mrągowo.

W najbliższą sobotę Błękitni Jurand Pasym zagrają u siebie z Żaglem Piecki. Tydzień później sezon zainaugurują drużyny z klasy A.

(gp){/akeebasubs}