Niespełna siedem miesięcy trwała rewitalizacja rynku staromiejskiego w Pasymiu. Warta 4,3 mln zł inwestycja została uroczyście otwarta podczas sobotnich obchodów święta grodu, pomimo że nie wygląda na w pełni wykończoną.
EKSPRESOWE TEMPO
Tegoroczne obchody Dni Pasymia odbywały się w odmienionej scenerii poddanego gruntownej rewitalizacji rynku staromiejskiego. W sobotę, z udziałem zaproszonych gości, dokonano jego uroczystego otwarcia i poświęcenia. Burmistrz Pasymia Cezary Łachmański przypominał uczestnikom tego wydarzenia poszczególne etapy realizacji inwestycji. Kosztowała ona 4,3 mln zł, z czego 80% stanowiło unijne dofinansowanie. Pasym uzyskał je dzięki temu, że od 2014 r. należy do sieci miast Cittaslow. Wiele czasu zajęły władzom samorządowym przygotowania do realizacji zadania, w tym opracowanie lokalnego programu rewitalizacji, zlecenie wykonania dokumentacji technicznej, a także uzgodnienia z konserwatorem zabytków. Prace na rynku zostały poprzedzone badaniami archeologicznymi. Przetarg na wykonanie inwestycji wygrała firma Novum. Całość robót trwała niespełna siedem miesięcy, co, jak zauważa burmistrz, było iście ekspresowym tempem. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
INWESTYCJA Z UWAGAMI
Choć rynek został oficjalnie otwarty, to, jak zauważała część uczestników sobotniej imprezy, inwestycja nie wygląda na w pełni ukończoną. Niektóre granitowe płyty są nadłamane i się ruszają, a między nimi dają się zauważyć szczeliny. Burmistrz uspokaja, że te niedoróbki zostaną usunięte. – Mamy za sobą dopiero częściowy odbiór inwestycji – mówi. Jak wyjaśnia, w miejscu, gdzie płyty się ruszają, znajduje się fontanna, która ma zostać uruchomiona dopiero w najbliższych dniach.
DROŻDŻE NA TOPIE
W ramach święta grodu po raz pierwszy odbył się Festiwal Drożdży. Jego głównym punktem był konkurs kulinarny, w którym wzięło udział sześć drużyn. Każda z nich miała za zadanie przygotować placki drożdżowe na słodko lub na słono. Efekty ich pracy oceniało jury, któremu przewodził Marcin Jabłoński, laureat programu Top Chef, przyszły szef kuchni w mającym powstać na półwyspie Korea hotelu. Pierwsze miejsce zajęły sołtys Narajt Jolanta Augustowska i jej bratowa Milena. Serca jurorów podbiły ich placki na słodko z maliną, miętą i blanszowaną gruszką. – Przepis był od mamy, ale my go lekko zmodyfikowałyśmy, dodając maliny, gruszkę i miętę – zdradza pani Jolanta. Drugie miejsce przypadło Krystynie Taday z Pasymia, a trzecie sołtysowi Leleszek Rafałowi Brzezińskiemu i jego żonie Sylwii. Zgromadzona na rynku publiczność mogła uczestniczyć w pokazie kulinarnym Marcina Jabłońskiego, który przygotowywał lody na bazie ... drożdży.
Nie zabrakło także solidnej dawki muzyki, w tym nowych wykonań utworów Krzysztofa Klenczona oraz piosenek z tekstami Agnieszki Osieckiej. Gwiazdą wieczoru była Ewelina Lisowska.
(ew){/akeebasubs}
