W największym w powiecie szczycieńskim kole łowieckim „Ryś” prawdziwa rewolucja. Dotychczasowy prezes i łowczy koła nie otrzymali absolutorium, a cały zarząd podał się do dymisji.
W sobotę 3 lipca na Walnym Zebraniu spotkali się członkowie koła łowieckiego „Ryś”, największego w powiecie szczycieńskim, obejmującego dwa obwody i liczącego 74 członków.
Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, podczas obrad atmosfera była napięta. Co prawda wszystkie sprawozdania przygotowane przez zarząd zostały przyjęte jednogłośnie, ale już takiej zgody nie było podczas głosowania nad absolutorium dla członków zarządu. Zebrani nie udzielili go prezesowi koła Krzysztofowi Laskowskiemu i łowczemu Franciszkowi Malewiczowi.
Powodem miały być, ogólnie rzecz ujmując, „nie najlepsze relacje międzyludzkie”.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Nowy zarząd koła „Ryś” tworzą: prezes – Leszek Mierzejewski (Szczytno), łowczy - Mateusz Kobus (Szczytno), wicełowczy – Jacek Tataranin (Dźwierzuty), skarbnik – Mateusz Jabłoński (Kamionek), sekretarz – Mariusz Chadaj (Pruszków). Na przewodniczącego komisji rewizyjnej wybrano Waldemara Puchalskiego.
Nowy prezes Leszek Mierzejewski jest doskonale znany Czytelnikom „Kurka” z publikowanych na naszych łamach wielu artykułów o szerokiej tematyce. To człowiek o wielu pasjach, m.in. malarskich i pisarskich. Myśliwym jest od 25 lat. Zaczynał w kole „Świt” (Pasym), potem polował w „Sokole” (Szczytno), a od pięciu lat jest członkiem „Rysia”. Był jedynym zgłoszonym z sali kandydatem na prezesa. Jakie zmiany będzie chciał wprowadzić w pierwszej kolejności? - Przede wszystkim musimy przywrócić koleżeńskie relacje między członkami naszego koła – odpowiada krótko.
(o){/akeebasubs}
