Maciej Jóźwik wystąpił w barwach reprezentacji Polski w mecz z Iralandią. Swojego rywala w kategorii do 52 kg pokonał jednogłośnie. Więcej problemów sprawiły mu zabiegi z utrzymaniem wagi.

Rywalom daje radę, ale wadze musi się poddać
Maciej Jóźwik i jego rywal z Irlandii Thomas McCarthy

Znakomicie daje sobie radę na bokserskim ringu Maciej Jóźwik. Pochodzący ze Szczytna sportowiec po raz czwarty wystąpił w reprezentacji Polski w meczu międzynarodowym i odniósł trzecie zwycięstwo. W ubiegłym tygodniu Polacy pokonali Irlandię 14:8, a w kategorii do 52 kg Maciej Jóźwik wygrał jednogłośnie z Thomasem McCarthy. - Przeciwnik nie był zbyt wymagający, większe kłopoty miałem przed walką z utrzymaniem wagi – zdradza nam bokser. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Z tym problemem ma doczynienia już od dłuższego czasu, dlatego zapadła decyzja o przejściu do wyższej kategorii.

W tym roku przed nim jeszcze dwa ważne wyzwania - udział w kolejnym meczu międzynarodowym Polska - Węgry i Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. W poprzednich występach reprezentacyjnych nasz Maciek przegrał tylko w meczu z Białorusią. - Skrzywdzili mnie sędziowie z tego kraju, bo ewidentnie byłem lepszy – wspomina. W swoim dorobku ma już ponad 100 stoczonych walk, z których przegrał zaledwie 12.

Na co dzień mieszka w Szczecinie i przymierza się do powrotu na studia na Uniwersytecie Szczecińskim. - Po dwóch latach musiałem przerwać studia ze względu na kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janerio – tłumaczy. Do szczęścia zabrakło niewiele. W decydujących momentach na przeszkodzie stanęli mu rywale z Armenii i Mołdawii.

(o){/akeebasubs}