W gminie Jedwabno zmieniono częstotliwość odbioru odpadów zmieszanych. Od września do kwietnia będą one zabierane od mieszkańców raz na trzy, a nie, jak to miało miejsce dotychczas, dwa tygodnie. Bez zmian pozostaje za to wywóz śmieci w sezonie letnim. Wprowadzone zmiany wójt tłumaczy racjonalizacją systemu tak, by uniknąć rosnących kosztów jego funkcjonowania.

Rzadziej zabiorą śmieci
Od września do kwietnia śmieciarka będzie przyjeżdżać do mieszkańców gminy Jedwabno nie co dwa, ale co trzy tygodnie

UCIECZKA PRZED KOSZTAMI

Radni gminy Jedwabno podczas ubiegłotygodniowej sesji podjęli uchwałę zmieniającą częstotliwość odbioru śmierci zmieszanych od mieszkańców. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zgodnie z nowym regulaminem, od września do kwietnia włącznie będą one wywożone z posesji raz na trzy, a nie jak dotychczas, dwa tygodnie. W sezonie letnim, od maja do sierpnia, odbiór będzie się odbywał co dwa tygodnie. - Chcemy zracjonalizować system z powodu kosztów – tłumaczy wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. Zapewnia, że decyzja była konsultowana z mieszkańcami podczas spotkań w sprawie funduszu sołeckiego i została przyjęta ze zrozumieniem. Za zmianą częstotliwości odbioru odpadów kryje się wprowadzona niedawno przez ZGOK uchwała o podniesieniu o 30 zł ceny za przyjmowanie odpadów zmieszanych. Obecnie za tonę trzeba wyłożyć już 330 zł brutto. - W tym momencie musimy zapłacić o 11% więcej niż do tej pory – utyskuje wójt. Co prawda gminy Jedwabno nie dotyczy umowa wykonawcza ze ZGOK-iem, ale i tak musi ona wozić do Olsztyna swoje odpady. Wójt przestrzega, że wprowadzona właśnie podwyżka to dopiero początek. - Z dokumentów finansowych ZGOK wynika, że w 2031 r. cena za odbiór 1 tony odpadów sięgnie 630 zł netto – mówi Ambroziak.

WIELBARK PODNIÓSŁ, MY NIE MUSIMY

Wójt zapowiada przy okazji większy nacisk na prawidłową segregację, co z jednej strony ma ograniczyć koszty poprzez zmniejszenie ilości śmieci trafiających do ZGOK-u, a z drugiej będzie spełnieniem unijnych norm dotyczących poziomu recyklingu. W tym roku ma on sięgnąć 20%, a w przyszłym – już 30. Jeśli gmina nie osiągnie tych pułapów, grożą jej dotkliwe kary.

Wójt uspokaja, że w najbliższym czasie nie będzie podwyżek opłat za wywóz odpadów. To m.in. zasługa przebudowania systemu gospodarki śmieciowej oraz utworzenia komunalnej spółki, która się tym zajmuje. - Dzięki powstałym oszczędnościom możemy znaleźć pieniądze pozwalające pokryć podwyżki ZGOK-u, aby nie podnosić opłat – podkreśla włodarz. Przyznaje, że tworząc swój system, gmina w znacznym stopniu wzorowała się na sąsiedniej gminie Wielbark. - Tam podnieśli teraz stawkę, a my nie musimy – nie kryje lekkiej satysfakcji Ambroziak.

(ew){/akeebasubs}