Dopiero za czwartym podejściem zgłosili się chętni na budowę zadaszenia nad sceną amfiteatru w Rozogach. Nie wiadomo jednak czy inwestycja dojdzie do skutku, bo najtańsza oferta jest blisko dwukrotnie większa od kwoty, którą gmina planowała wydać na jej realizację.

Są chętni, ale za większą kasę
O tym, czy scena w rozoskim amfiteatrze zostanie zadaszona zadecydują w najbliższych dniach radni

Trzy dotychczas zorganizowane przetargi na budowę zadaszenia sceny amfiteatru w Rozogach nie przyniosły rozstrzygnięcia, bo nie zgłosił się żaden wykonawca. Dopiero za czwartym podejściem znaleźli się chętni.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Wpłynęły dwie oferty. Trak Bud z Myszyńca zadeklarował wykonanie zadania za 548,8 tys. zł, a Rantech z Olsztyna za 459,1 tys. zł. Tańsza z ofert jest jednak blisko dwukrotnie wyższa od kwoty, którą gmina zamierzała przeznaczyć na realizację tego zadania.

- Mamy dylemat – przyznaje wójt Zbigniew Kudrzycki. W grę wchodzi teraz unieważnienie przetargu lub dołożenie z budżetu dodatkowych środków. W przyszłym tygodniu zamierza spotkać się z radnymi i rozważyć wszystkie za i przeciw. Przy okazji zauważa, że kosztorys był sporządzany 2 lata temu w innej rzeczywistości gospodarczej. - Od tego czasu ceny drastycznie poszły w górę, robocizny, materiałów, wszelkich robót – podkreśla wójt.

Jeśli radni zadecydują o przystąpieniu do inwestycji, pochłonie ona z budżetu gminy niewiele ponad 300 tys. zł. Pozostałe środki samorząd ma zagwarantowane w ramach unijnego dofinansowania.

(o){/akeebasubs}