Budowa świetlicy w Lemanach kosztowała ostatecznie gminę Szczytno o 1/4 mniej w stosunku do tego, co przewidywała umowa. To efekt zawartej przed sądem ugody z wykonawcą, który przekazał inwestycję po terminie.

Sądowy finał opóźnionej inwestycji
Świetlica w Lemanach robi wrażenie. To, zdaniem starosty szczycieńskiego, najokazalszy tego typu obiekt w powiecie

Świetlica wiejska w Lemanach to najpiękniejszy tego typu obiekt w powiecie szczycieńskim. Takie zdanie podziela m.in. starosta szczycieński Jarosław Matłach, mieszkaniec tej miejscowości. Oddana do użytku blisko dwa lata temu jest jedną z wizytówek gminy Szczytno. Jej budowie towarzyszyły jednak perturbacje, które dopiero niedawno znalazły swój finał i to w sądzie.

Stało się tak za sprawą niewywiązania się przez wykonawcę z zadania w wyznaczonym terminie. Prace rozpoczęły się w roku 2013. Wówczas to na rynku panował swoisty głód robót. Powstawały nowe firmy, a do przetargów stawało ich nawet po kilkanaście, znacząco zbijając ceny. Tak też było w przypadku świetlicy w Lemanach.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Wkrótce po rozpoczęciu jej budowy okazało się, że jakość prac nie odpowiada postawionym przez inwestora wymogom. Nieodpowiedni był dobór materiałów i sposób wykonania. Wykazał to powołany przez gminę ekspert. W pewnym momencie istniało nawet zagrożenie, że olsztyński wykonawca zejdzie z placu budowy. Ostatecznie do tego nie doszło, ale inwestycja została odebrana dopiero za trzecim podejściem, dziewięć miesięcy po wyznaczonym terminie. Zamiast we wrześniu 2014 roku, świetlicę oddano do użytku w czerwcu 2015 roku. Zgodnie z zapisami umowy, gmina naliczyła wykonawcy karę grubo przekraczającą 300 tys. zł. Ten odwołał się do sądu, przed którym obie strony zawarły ugodę. Na jej podstawie kara została zmniejszona do 120 tys. zł, co i tak satysfakcjonuje gminnych urzędników. - Za kwotę, którą ostatecznie zapłaciliśmy nigdy byśmy nie wybudowali tak okazałego obiektu – mówi kierownik Referatu Rozwoju Lokalnego, Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska UG Szczytno Marek Godlewski. Dodaje, że w przypadku innych inwestycji tak drastyczne opóźnienia nie miały miejsca. Jeżeli już, to zazwyczaj dochodziło do 1-2 tygodniowego poślizgu. - Ostatnio wszystkie roboty oddawane są w terminie. Liczę, że tak też będzie w przypadku świetlicy w Prusowym Borku, której budowa właśnie się rozpoczyna – mówi kierownik Godlewski.

DOŁOŻĄ DO SIECI WODNO-KANALIZACYJNEJ

Zaoszczędzone na skutek ugody sądowej środki gmina Szczytno przeznaczyła m.in. na nieplanowane wcześniej inwestycje wodno-kanalizacyjne w Wałach oraz Lipowej Górze Wschodniej i Zachodniej. Na takie zadania w tegorocznym budżecie zapisano już kilkaset tysięcy. - Dopisujemy kolejnych 100 tysięcy, bo wzrasta zainteresowanie osiedlaniem się na naszych terenach, a niezbędnym do tego czynnikiem jest dostęp do wody i kanalizacji – mówi wójt Sławomir Wojciechowski.

(o){/akeebasubs}