Dzieci z Faryn, dzięki zaangażowaniu Stowarzyszenia „Nasze Jutro”, mają zapewnione dwutygodniowe półkolonie z licznymi atrakcjami.

We wsi odbył się również rodzinny festyn. Żadnego

z tych przedsięwzięć nie wspiera jednak gmina.

Samowystarczalne Faryny

CIEKAWE PÓŁKOLONIE

- Zapewnienie dzieciom urozmaicenia wakacyjnego odpoczynku jest wręcz koniecznością, gdyż te maluchy nigdzie nie wyjeżdżają, bo rodziców na to nie stać - mówi sołtys Faryn Helena Dąbkowska.

Stowarzyszeniu „Nasze Jutro” na zapewnienie dzieciom z Faryn wakacyjnego odpoczynku udało się uzyskać dofinansowanie w wysokości 6 tysięcy złotych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wspiera ich też wielu darczyńców.

Dzieci podczas półkolonii miały warsztaty kulinarne, podczas których lepiły pierogi i piekły jagodzianki. Uczyły się również udzielania pierwszej pomocy, a także uczestniczyły w akcji sprzątania okolicznych lasów we współpracy z Nadleśnictwem Spychowo. Dbały też o estetykę swojej miejscowości. W ramach półkolonii zorganizowano im wyjazd do Pisza do lasu ochronnego „Szast”. Po drodze w Rucianem-Nidzie uczestnicy wakacyjnego wypoczynku odwiedzili wyłuszczarnię nasion. Program zajęć obejmował również zajęcia teatralne. Nie brakowało też wielu zabaw na świeżym powietrzu. Dzieci wybiorą się jeszcze do Spychowa na ścieżkę dydaktyczną. W dwutygodniowych półkoloniach uczestniczy 15 milusińskich, a zajęcia prowadzą członkinie Stowarzyszenia „Nasze jutro”.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

JAGODOWY FESTYN

Jednym z punktów wakacyjnego programu był festyn pod nazwą „Dzień Jagódki”, który odbył się w Farynach 15 sierpnia. Został on skierowany do całych rodzin. W jego trakcie dzieci przedstawiły opowieść „Na jagody” Marii Konopnickiej. Był też konkurs ręcznego zbierania jagód, a także degustacja potraw jagodowych przygotowanych przez rodziców. Zorganizowano też loterię fantową, gdzie za los dwuzłotowy można było wylosować atrakcyjne nagrody. Swoje stoisko miało także Nadleśnictwo Spychowo. Odbyły się też liczne zawody sprawnościowe dla dzieci i dorosłych, oczywiście z nagrodami. Uwieńczeniem festynu był koncert disco polo trwający do późnych godzin wieczornych.

RADZĄ SOBIE SAMI

Rada sołecka Faryn musiała we własnym zakresie zorganizować festyn. Nie otrzymała przy tym żadnego wsparcia z gminy. - Mamy żal do wójta Józefa Zaperta, że w ogóle nie wspomógł naszych działań. Nawet na festyn nie dał prądu, musieliśmy ciągnąć go z prywatnej posesji – żalą się sołtys Dąbkowska oraz radny Stanisław Czujak. Ich zdaniem byłoby inaczej, gdyby w gminie Rozogi funkcjonował fundusz sołecki, w ramach którego można by finansować podobne przedsięwzięcia.

Mimo braku wsparcia od gminy, stowarzyszenie oraz rada sołecka poradziły sobie bardzo dobrze.

AK

{/akeebasubs}