Już po raz siódmy przy parafii Chrystusa Króla w Szczytnie odbył się rodzinny piknik integrujący mieszkańców osiedla Kochanowskiego. Organizatorzy zapewnili atrakcje zarówno dla starszych, jak i tych młodszych uczestników. Przy okazji można też było wspomóc zmagającego się z cukrzycowymi powikłaniami mieszkańca Szczytna, pana Darka, który zbiera fundusze na zabieg ratujący go przed amputacją stopy.
Pikniki sąsiedzkie przy parafii Chrystusa Króla w Szczytnie mają już swoją kilkuletnią tradycję. W tym roku impreza odbyła się już po raz siódmy. Jej organizatorzy, czyli parafia oraz radni miejscy z klubu „Wszystko dla Szczytna – PSL”, przygotowali dla uczestników liczne atrakcje. Na najmłodszych czekały dmuchane zjeżdżalnie, malowanie buziek, animacje oraz pokaz sprzętu strażackiego OSP Szczytno. Były również występy artystyczne oraz projekcje filmów. Na zgłodniałych czekały kiełbaski upieczone przez radnych Artura Trochimowicza i Rafała Kiersikowskiego, a także pyszne ciasta. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Niestety, leczenie jest bardzo drogie. Pan Dariusz wymaga dwóch wizyt w klinice w tygodniu, a koszt jednej to min. 1 tys. złotych. Cały zabieg to wydatek rzędu ok. 100 tys. złotych. Z pomocą mężczyźnie przyszli ludzie dobrej woli, w tym koordynatorka wielu akcji charytatywnych w mieście, Anna Żywiec, której pomagały córka Ola, Jolanta Kojro i Milena Szukalska. Panie upiekły ok. 18 ciast, a także mnóstwo bułeczek, rogalików i drożdżówek. - Miło, że tyle osób nam pomaga. Bez nich nie dalibyśmy rady, bo dla nas ta sytuacja to zupełna nowość – przyznaje pani Karolina. Podczas niedzielnego pikniku na leczenie pana Dariusza udało się zebrać blisko 3,4 tys. złotych.
(ew){/akeebasubs}
